Zazdrość i rywalizacja między rodzeństwem

Pozytywne i negatywne strony zazdrości

Z zazdrością jest zazwyczaj tak, że w małych ilościach jest ona pozytywnym motorem do działania, w dużych prowadzi do rywalizacji.

Nieodłącznie towarzyszy ona relacjom między rodzeństwem. Jeśli nie jest zbyt intensywna i nie przynosi zbyt wielu negatywnych konsekwencji pomaga dzieciom wyrosnąć na ludzi bardziej tolerancyjnych i wyrozumiałych. Przyjazna rywalizacja między rodzeństwem pogłębia wzajemne wsparcie i zrozumienie.

Jednak gdy zazdrość przeradza się w chorobliwą chęć działania na szkodę drugiej osoby, wówczas jest to już uczucie bardzo niebezpieczne i czasem wymagające wsparcia ze strony specjalisty.

Rywalizacja między rodzeństwem

Bardzo ważną rolę w życiu rodzeństwa odgrywają rodzice. Im lepsze relacje między rodzicami, tym mniej zazdrości między dziećmi. Rodzice powinni akceptować swoje dzieci takimi jakie one są, wówczas nie będą one miały powodu do wzajemnej zazdrości.

Rodzice mogą czasem nieco inaczej traktować swoje dzieci i dawać każdemu z nich tyle ile potrzebuję. Mniejsze dziecko potrzebuje więcej bliskości i uczucia niż starsze dziecko. Starszemu dziecku należy umożliwić indywidualny rozwój. Moja znajoma śpi ze swoim 8 letnim dzieckiem, bo uważa, że ono musi czuć w nocy jej bliskość, tym samym ogranicza jego możliwości poznawcze i potęguje niewłaściwą postawę w stosunku do dziecka. Jest pewna granica wieku po której należy pozwolić dziecku by spało samo w swoim pokoju. Jest to wskazane zarówno dla dziecka jak i dla matki i jej relacji z partnerem!

Kiedy rodzice, znajomi i krewni próbują traktować rodzeństwo identycznie, zazdrość przybiera intensywniejszą formę. Należy unikać porównania  dzieci i faworyzowania jednego z nich „Kochanie dlaczego nie jesteś taka grzeczna jak twoja siostra”. Takie stwierdzenie rodzi w dziecku bunt i nienawiść do brata lub siostry. Najlepiej nie wtrącać się do kłótni między dziećmi, gdyż często są one spowodowane zwróceniem uwagi rodziców. Kiedy mama bez wahania ujmuję się za jednym dzieckiem jednocześnie decyduje kto ma rację i przyczynia się do narastania buntu drugiego dziecka.

W każdym postępowaniu rodziców ważny jest umiar. Im większa wiedza na temat rozwoju fizycznego i psychicznego dzieci, tym lepsze efekty wychowawcze. Dlatego też rodzicom potrzebne są miejsca i osoby w których mogliby poszerzać swoją wiedze na temat wychowania dziecka. Dzięki tej wiedzy są oni w stanie uniknąć wielu trudnych sytuacji związanych nie tylko z rywalizacją między rodzeństwem.

P1160514

Zasady ustalania granic

To już było

W poprzednim artykule skupiłam się na wyjaśnieniu pojęcia „bezpieczne granice” i przedstawieniu ogólnych założeń tej koncepcji (
http://e-galimatias.blog.pl/bezpieczne-ustalanie-granic
/). Tym razem postaram się sformułować niektóre zasady dialogowej współpracy między rodzicem i dzieckiem.

Dialog w kontaktach międzyludzkich

To dość skomplikowane stwierdzenie jest w gruncie rzeczy bardzo naturalnym elementem w kontaktach interpersonalnych. Dialog to rozmowa w której każda ze stron ma możliwość wyrażenia swojego zdania, ale także powinna poznać zdanie drugiej osoby („ja mówię – ty słuchasz!”, „Ty mówisz – ja słucham!”. W kontaktach międzyludzkich jest umożliwia budowanie więzi i wymianę doświadczeń przez osoby rozmawiające ze sobą. Nie może to być jednostronny monolog, gdzie tylko jedna strona wypowiada swoje myśli, a druga musi słuchać. Istotą dialogu jest współpraca, która pozwala na budowanie właściwych relacji. Dialog stanowi podstawę w ustalaniu zasad i granic bezpieczeństwa.

Zasady ustalania granic

Oto kilka zasad związanych z ustalaniem granic.

1. Nie bój się ustalać reguł

Każde dziecko oczekuje od rodziców przewodnictwa i rozsądnych reguł już od najmłodszych lat. Reguły są potrzebne dla zapewnienia poczucia bezpieczeństwa i wyznaczenia pewnych granic. Małe dziecko przez pewien czas przechodzi okres buntu i wyrażania swojej niezależności. Jest to czas w którym wyznaczanie granic ma najistotniejsze znaczenie. Jednym z aspektów rodzicielskiej miłości jest dążenie do ochrony dziecka przed negatywnymi konsekwencjami jego niewłaściwego zachowania. Rodzic, który wyznaczył granice i przestrzega jej, przyczynia się do kształtowania charakteru swojego dziecka.

2. Okazuj szacunek i oczekuj szacunku od dziecka

Nam rodzicom czasem wydaje się, że to dziecko zawsze jest na niższej pozycji od nas, że to dziecko powinno nas słuchać i respektować to co mu nakazujemy. Taka despotyczna postawa prowadzi do wydawania przypadkowych i nieuzasadnionych decyzji, których często potem żałujemy. Dziecku należy okazywać szacunek. Rodzic musi nauczyć się mówić przepraszam i proszę do swojego dziecka, bo ono na to zasługuje. Rodzice nie powinni rozkazywać swoim dzieciom, ani przemawiać do nich podniesionym głosem. Powinni nauczyć się rozmawiać w atmosferze szacunku i miłości. Takie relacje pozwalają na wspólne ustalenie granic bezpieczeństwa.

3. Pozwól dziecku buntować się

Trochę to brzmi dziwnie, ale mam namyśli fakt, że okres buntu to czas, gdy wasza pociecha zaczyna sobie uświadamiać, że chce wyrosnąć na człowieka o wolnej woli i własnych poglądach. W wieku około dwóch lat rozpoczyna się trudny czas dla rodziców i dzieci zwany „wiekiem przekory”. Kiedy rodzice proponują dziecku coś, co mu nie przypadnie do gustu, dziecko wyraża stanowczy sprzeciw, bo tak nakazuje mu natura. Bunt pozwala na budowanie własnej tożsamości. Pomimo pewnych trudności jest to piękny czas rozwoju naszego dziecka. Gdyby nie potrafiło mówić „nie”, stałoby się posłusznym robotem bez perspektyw rozwoju. Tymczasem dziecko staje się z każdym dniem coraz mądrzejsze i coraz lepiej potrafi podejmować własne decyzje.(A co wy myślicie o takim spojrzeniu na bunt dwulatka?)

4. Niezależność

Należy pozwolić dziecku na pewną niezależność. Czasem rodzice tak bardzo kochają swoje dzieci, że wręcz je od siebie uzależniają. To nie jest dobre ani dla dziecka ani dla rodzica. „Pępowinę należy odcinać powoli” wraz z wiekiem dziecka. W wieku 5-6 lat dziecko nie jest już małym brzdącem i jego więź z rodzicami nie powinna już być tak silna. Rodzice muszą zrozumieć, że dziecka ma prawo do niezależności i odrębności, który wiąże się z emancypacją od rodziny i szukania swojego miejsca w świecie.

5. Praca i obowiązki domowe

Od kilkunastu lat panuje moda na idealizowanie wartości dziecka. Popularne stało się hasło, że „dziecku należy się wszystko i że jest ono zawsze najważniejsze na świecie, że nie powinno mieć żadnych obowiązków a raczej same przywileje…” Ta zmiana myślenia o dziecku ma również swoje negatywne strony. Rodzice oczekują od dziecka by skupiło się ono tylko na nauce. Konsekwencją tego jest brak jakichkolwiek innych obowiązków. Wykonując pracę i pomagając rodzicom w domu dziecko może uczestniczyć w życiu rodzinnym i uczyć się wielu pożytecznych umiejętności. Jeśli kwestię wykonywania obowiązków będziemy traktować jako rzecz bardzo istotną, nauczymy dziecko obowiązkowości w późniejszym życiu. Należy pamiętać, aby pilnować zasady wykonywania czynności do końca.

Proponuję również wprowadzenie kieszonkowego. Dzięki temu nauczymy nasze dziecko gospodarowania pieniędzmi. Jego wielkość powinna być dostosowana do możliwości finansowych rodziców. Dziecko może samo zdecydować na co wyda zarobione pieniądze za zgodą rodziców.

Kolejne zasady wyznaczania granic postaram się jeszcze przemyśleć i umieścić w następnym artykule…

Pozdrawiam i w związku ze zbliżającym się weekendem proponuję przyłączyć się do naszej akcji nie dodawania postów w weekend. Zamiast tego zachęcam do spacerów i zabaw na świeżym powietrzu!

Wyuczona bezradność dziecka

Inteligentne i bezradne dziecko

W ostatnich latach można zaobserwować pewną tendencję związaną z bezradnością dzieci. Z jednej strony współczesne dzieci to pokolenia zinformatyzowane, mające dostęp do nowoczesnych technologii. Nawet bardzo małe dzieci potrafią się posługiwać komputerem, komórką i tabletem lepiej niż ich rodzice. Z drugiej strony są to dzieci, które nie potrafią sobie radzić w wykonywaniu prostych czynności. Są bezradne, gdy nie ma w pobliżu mamy, taty, babci lub kogoś innego do pomocy.

Autentyczna sytuacja w przedszkolu

Sytuacja zaobserwowana w przedszkolu:
„- Mamo załóż mi buty?
- Chodzisz już do przedszkola pół roku i nie potrafisz zakładać butów?
- Potrafię, ale ty mi załóż
- Szybko zakładaj, bo mi się spieszy!
(Po dwóch minutach, dziecko nadal siedzi, buty nie założone)
- Szybko zakładaj te buty
- Nie
-Ty nic nie potrafisz zrobić sam. Dobra dziś ja ci pomogę założyć, bo jestem już spóźniona, ale następnym razem masz sam zakładać.”

Co to jest wyuczona bezradność?

Powyższy przykład nie jest jednostkową sytuacją i nie dotyczy tylko jednego dziecka. Zapracowani rodzice, którzy ciągle się spieszą nie pozwalają dziecku na samodzielność, ale wyręczają je w wielu sytuacjach, żeby było szybciej.

W ten sposób  dziecko coraz częściej ma tzw :”syndrom leniwych rąk”. „Po co mam to robić, niech mama się męczy”. Wychowanie szczęśliwego dziecka wymaga w zasadzie opanowania tylko jednej umiejętności: Budowania związku opartego na miłości, szacunku, ale również polega na tworzeniu odpowiednich granic. Granice są niezbędne da strukturalnego i emocjonalnego rozwoju dziecka. Dziecko powinno mieć swoje obowiązki i zadania do wykonywania za które może otrzymywać nagrody. Nie wykonanie zadania to brak nagrody (jestem przeciwna stosowania kar, nagrody mobilizują dziecko do pracy. Jeżeli dziecko nie wykonało zadania i nie otrzymało nagrody wówczas już jest to dla niego karą).

Wyuczona bezradność dziecka jest wynikiem nadmiernej opiekuńczość i wyręczania dziecka w jego pracy. Rodzice sami przyczyniają się do tej sytuacji. Ze względu na brak czasu nie pozwalają dziecku na samodzielne dokończenie czynności i robią ją za dziecko. W miarę jak pociechy dorastają, potrzebują coraz więcej okazji do samodzielności. Potrzebują wyzwań na tyle trudnych, by starając się im sprostać, mogły nauczyć się czegoś nowego. Satysfakcja z samodzielnie wykonanego zadania przyczynia się do podejmowania innych prób i odkrywania świata.

Bezpieczne granice

Rodzice powinni wyznaczać dziecku bezpieczne granice rozwoju. Dzieci muszą się dowiedzieć na czym polega różnica między „chcę”, a „potrzebuję”.

Jeżeli dziecko czegoś naprawdę potrzebuje powinno to otrzymywać, jeżeli natomiast wymusza na rodzicu kupienie kolejnej zabawki to nie jest to konieczne do wykonania. Rodzice powinni dawać dziecku miłość i okazywać szacunek, ale w zamian wymagać tego samego od dziecka. Opieka i wychowanie to niezwykle trudne zadanie. Można być zarówno stanowczym wobec dziecka jak i przyjaznym. Dziecko powinno wiedzieć, że mama i tata są mili, ale zarazem są stanowczy i nie pozwolą na nierozsądne zachowania. Dodatkowo rodzice muszą wymagać od dziecka samodzielności.

Popełniamy błąd wyręczając dzieci, bo całe życie muszą sobie radzić same. Nie sprzątajmy za dziecko, nie ubierajmy go i nie rozwiązujmy jego problemów, ale wspierajmy w każdej sytuacji i znajdźmy czas na to, aby dziecko robiło to samodzielnie.

Dlaczego chodzik jest zły?

Weekend w gronie rodzinnym

Po efektywnym wykorzystaniu czasu weekendowego, wracamy do pracy nad naszym blogiem. Chciałam tylko nadmienić, że każdy z was ma prawo do swojego zdania i nie musi się zgadzać z moim subiektywnym spojrzeniem na świat. Kto chciał dodawać wpisy i siedzieć w internecie to jego sprawa. Nasza rodzina spędzała te chwile razem na świeżym powietrzu. W związku z tym będziemy dalej kontynuować naszą akcję i nawoływać do ograniczenie czynności związanych z praca przy komputerze w weekend.

Co to jest chodzik?

Chodzik to urządzenie, które zmusza ciało dziecka do nienaturalnej pozycji szkodzącej jego zdrowiu i ograniczającej rozwój. Chodzik zastępuje naturalną i spontaniczną aktywność dziecka. Ruch i swoboda w przemieszczaniu jest dla dziecka nie tylko zabawą ale służy wypracowaniu pewnych nawyków i połączeń w mózgu. Dlatego też dziecku potrzebne jest pełzanie, raczkowanie i dopiero chodzenie.  Blokowanie tych etapów w życiu dziecka przyczynia się do spowolnienia rozwoju intelektualnego dziecka i nie tylko.

Nieświadome działanie na niekorzyść dziecka

Chodzik hamuje u dziecka naturalną potrzebę odkrywania otaczającego świata. Nieświadomi rodzice robią krzywdę swojemu dziecku, którego układ kostny i mięśniowy nie są jeszcze gotowe do chodzenia. Chodzik sprawia, że dziecko inaczej układa ciało,  wypracowanie innych niż naturalne nawyków ruchu przyczynia się do generowania  problemów z wadami postawy, a nawet wadami wymowy. Dzieci takie nie uczą się odpowiednich reakcji obronnych przed upadkiem. Co skutkuje również dyskoordynacja ruchową w późniejszych latach życia dziecka. Wiele dzieci wraz z odstawieniem chodzika przewraca się i doznaje niebezpiecznych urazów.

Decyzja należy do rodziców

Chodzik to nietrafiony pomysł producentów. Negatywny wpływ chodzika na dorosłych już dzisiaj ludzi, którzy używali go w dzieciństwie, często objawia się dokuczliwym bólem kręgosłupa i stawów oraz niezbornością ruchową. Kilka lat temu zachęcano do zakupu tej cudownej zabawki dla dziecka. Muszę tu przytoczyć historię z naszego życia. Mój najstarszy syn też miał chodzik, w którym sporadycznie przebywał ku wielkiej radości wszystkich dookoła. Obecnie wiadomo, że spowodowało to u niego powstanie wady postawy i problemów z koordynacją ruchową. Gdybym wtedy wiedziała, że takie mogą być konsekwencje, nigdy nie kupilibyśmy naszemu dziecku chodzika!

A jakie są wasze doświadczenia?

Ćwiczenia usprawniające koordynację ruchową dziecka

Wielkie podziękowania

Na początku chciałam podziękować za wszystkie listy jakie w związku z ostatnim artykułem otrzymałam. Bardzo się cieszę, że tak miło wyrażacie się o moim blogu. Dziękuję wam i oczywiście zapraszam do przeczytania i komentowania kolejnego artykułu!

Ćwiczenia usprawniające koordynację ruchową dziecka

W ostatnim artykule pisałam o dyskoordynacji ruchowej, która dotyczy coraz większej grupy dzieci. Dziś postaram się opisać pewne wskazówki, których wykorzystywanie w codziennym życiu może uchronić nasze dziecko przed dyskoordynacją. Ćwiczenia zostały podzielone na kilka grup: ćwiczenia związane z przemieszczaniem się, ćwiczenia kształtujące umiejętność podskoków i przeskoków, ćwiczenia mięśni, ćwiczenia równowagi.

1. Ćwiczenia związane z przemieszczaniem się

W tej grupie znajdują się:

ćwiczenia związane z marszem

- marsz w dowolnym kierunku (w prawo, w lewo),
- marsz między przeszkodami (rozłożone na podłodze klocki, kręgle, maskotki),
- marsz po linii prostej (skakanka lub papier toaletowy może wyznaczać linię),
- marsz tyłem (bardzo trudne zadanie nawet dla rodziców, wiem bo sama miałam z tym problem),- marsz na palcach
- marsz do przodu i na hasło „zmiana”, marsz do tyłu,
- marsz z jednoczesnym kreśleniem na podłodze określonych kształtów np. koło, kwadrat

 

ćwiczenia związane z bieganiem

- bieg we wskazanym kierunku (w prawo, w lewo, do taty, do mamy),
- bieg w miejscu (koło utworzone z hula-hop),
- bieg tyłem,
- bieg zgodnie z rytmem (szybka muzyka – szybki bieg, wolna muzyka – wolne chodzenie),
- bieg na czas,
- bieg między przeszkodami

 

2. Ćwiczenia kształtujące umiejętność podskoków i przeskoków

-sprężynka – napinanie i rozluźnianie całego ciała, a potem tylko pewnych części np. kolan
- podskoki na twardy /na miękkim podłożu obunóż /na jednej nodze
- przeskoki przez leżącą przeszkodę (szalik, skakanka)
- pajacyki (mniejszym dzieciom mogą one sprawiać na początku kłopot, ale z czasem będzie coraz lepiej),
- zeskakiwanie z niskiego podwyższenia (początkowo przy asekuracji rodziców),
-skakanie przez skakankę,
- granie w „gumę” (dawniej tak spędzały czas dziewczynki , a teraz jest to już rzadkością).

 

3. Ćwiczenia mięśni

- napinanie i rozluźnianie mięśni na ustalone hasło,
- swobodne wymachiwanie ramionami i nogami w różnych kierunkach,
- przytulanie innej osoby z różnym naciskiem (mocno i lekko),
- zawijanie dziecka w kocyk i odwijanie,
- skłony, krążenia ramion, krążenia szyją,
- dziecko siada skulone pod ścianą, ręce oplatają nogi, na hasło zmiana nacisku (mocno napina mięśnie  potem rozluźnia),
- leżenie na plecach i ćwiczenia rąk i nóg w górze (nożyce, świeca).

 

4. Ćwiczenia równowagi

- huśtanie dziecka na huśtawce,
- jazda na hulajnodze, deskorolce i rolkach,
- zmiana pozycji z leżenia na plecach do siadu i pionu na czas,
- stanie na jednej nodze,
marsz z jednoczesnym klaskaniem (na zmianę maszerowanie i klaskanie).

To tylko niektóre przykłady ćwiczeń wpływających na kształtowanie prawidłowej postawy naszego dziecka i rozwój jego koordynacji ruchowej.

Jakie błędy popełniają rodzice?

1. Rodzicom nie chce się wychodzić z dzieckiem na plac zabaw.
2. Rodzice nie mają czasu na zabawę z dzieckiem.
3. Podpieranie niemowlaka,który nie jest jeszcze gotowy do siadania.
4. Zmuszanie dziecka do chodzenia w chodziku (Chodziki to najgorsze co może zrobić nieświadomy rodzic. Dziecko powinno raczkować i w naturalny sposób poznawać otaczający świat stopniowo przechodząc do pozycji wyprostowanej).
5. Brak zabawek mobilizujących dziecko do ruchu (wszystkie zabawki do ciągania, pchania, przesuwania)
6. Wożenie dużego dziecka w wózku (ograniczanie możliwości trenowania nóg i zwiększania wydolności dziecka)
7. Kupowanie nieodpowiednich butów (dziecko powinno mieć dobrze dobrane i wyprofilowane buty, gdyż to ważny element rozwoju ruchowego)
8. Przemieszczanie się samochodem zamiast spacerów (Im więcej dziecko będzie chodziło i spacerowało z rodzicem tym lepiej wykształci się jego koordynacja ruchowa)
9. Nadopiekuńczość rodziców, czyli „nie wchodź”, „nie ruszaj” „nie skacz”(dziecko musi mieć możliwość eksperymentowania podczas zabawy Zdaniem rodziców jest umożliwić dziecku doświadczanie różnych sytuacji i pomagać w momencie zaistnienia niebezpieczeństwa. Czasem wystarczy podnieść się z ławki na placu zabaw i być blisko dziecka, które wchodzi na drabinki i poznaje nowe ruchy lokomocyjne)]
10 Rodzice przyczyniają się do bezradności swoich dzieci (dziecko powinno uczyć się samodzielności i nie można go we wszystkim wyręczać!

Dyskoordynacja ruchowa i jej konsekwencje

Co to jest dyskoordynacja ruchowa?

Dyskoordynacja ruchowa to nowe zjawisko, które dotyczy w ostatnim czasie coraz szerszej grupy dzieci i osób dorosłych. Jest to zaburzenie związane z niemożnością koordynacji ciała, która często jest wynikiem wychowania do życia w bezruchu.

Wychowanie do życia w bezruchu to artykuł, który ukazał się on na blogu 18 marca 2014 roku
http://e-galimatias.blog.pl/wychowanie-do-zycia-w-bezruchu/
. W artykule poruszono niektóre aspekty związane z nieprawidłowym rozwojem sprawności motorycznych u dziecka, a więc jego dyskoordynacją i nie tylko.  W związku z tym bardzo ważne są ćwiczenia usprawniające (artykuł dotyczący rozwijania koordynacji ruchowej z 19 marca 2014  zachęcam do przeczytania
http://e-galimatias.blog.pl/zabawy-rozwijajace-koordynacje-ruchowa-dziecka/
).

Postęp cywilizacyjny – zło czy dobro współczesnych dzieci?

Tematyka ograniczonych możliwości rozwoju ruchowego dziecka pojawiła się wraz z postępem cywilizacyjnym. Obecnie dzieci bardzo rzadko spędzają czas na świeżym powietrzu. Wolne chwile pochłania gra na komputerze i oglądanie bajek. Coraz częściej skutkuje to słabym rozwojem ruchowym, wadami postawy, a w konsekwencji również wadami wymowy. Akceleracja wielu technologii elektronicznych wpływa na osłabienie organizmu, pogorszenie wzroku, zmniejszenie wydolności i zahamowanie sprawności fizycznej.

Rodzice powinni zdawać sobie sprawę z faktu, że ich dziecko, które od najmłodszych lat gra na komputerze, tablecie czy komórce traci szansę nabywania wielu innych cennych umiejętności. Czas spędzany przez dziecko w taki sposób pozwala rodzicom na wykonywanie innych czynności, gdyż dziecko nie potrzebuje wówczas ich uwagi. Taka bezmyślna postawa rodziców działa na niekorzyść ich dzieci.

Dyskoordynacja ruchowa jest wynikiem nieefektywnego spędzania czasu i braku ruchu na świeżym powietrzu. Pobyt na placu zabaw umożliwia dziecku zdobywanie nowych doświadczeń. Bieganie, wspinanie, huśtanie, kręcenie, zjeżdżanie to tylko niektóre z atrakcji współczesnych placów zabaw. Niestety rodzice coraz rzadziej mają czas na to, aby spędzać tam czas  z dzieckiem. Tym samym rodzice sami przyczyniają się do dyskoordynacji ruchowej swoich dzieci.

Objawy dyskoordynacji ruchowej?

Jak sama nazwa wskazuje jednym z jej objawów jest zaburzona koordynacja. Dziecko jest niezdarne, potyka się o własne nogi, brakuje mu wyobraźni ruchowej. Czasem towarzyszy jej lęk przed przemieszczaniem się i zaburzenia równowagi. Dyskoordynacja ruchowa prowadzi również do problemów z mówieniem i generowania się wad wymowy u dzieci.

Ćwiczenia usprawniające koordynację ruchową?

Przede wszystkim dziecku potrzebne są ćwiczenia ogólnej sprawności motorycznej. Szczególnie w przypadku dzieci u których rozwój ruchowy nie przebiega prawidłowo lub był w jakimś stopniu opóźniony. Ćwiczenia te powinny być przeprowadzane systematycznie. Zawsze należy posługiwać się słownym opisem ćwiczeń ale również jego demonstracją przez rodzica. Istotne jest wypracowanie umiejętności napinania i rozluźniania mięśni, wypracowanie zasad poruszania się w przestrzeni, ćwiczenie chodu, biegów, podskoków i przekoków oraz umożliwienie dziecku doświadczania różnego rodzaju sytuacji ruchowych (na placu zabaw, na spacerze, w basenie itp).

W kolejnym artykule postaram się przedstawić kilka rodzajów ćwiczeń związanych z minimalizowaniem zjawiska dyskoordynacji ruchowej. Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga jutro. Tytuł kolejnego artykułu  „Ćwiczenia usprawniające koordynację ruchową dziecka”

Skąd się biorą wady wymowy?

Co może wpłynąć na rozwój mowy naszego dziecka?

W rozwoju dzieci pojawia się wiele czynników mogących wpływać na nabywanie funkcji w zakresie czynności mowy. Bardzo ważnym elementem tego procesu jest ogólna komunikacja między dzieckiem a rodzicami już od pierwszych dni życia dziecka.

Mama, która nachyla się nad dzieckiem i mówi do niego czułe słowa, stwarza mu pierwsze możliwości porozumiewania się ze światem. Na rozwój mowy naszego dziecka może wpłynąć wiele czynników m.in. ciąża, poród, pierwsze dni po urodzeniu i pierwsze lata życia.

Mowa dziecka a przebieg ciąży

W momencie zapłodnienia i powstawania zarodka mogą zaistnieć pewne sytuacje, które doprowadzą do powstania wad genetycznych. Często ich konsekwencją i elementem współwystępującym są zaburzenia mowy.

Kobieta będąca w ciąży jest narażona na szereg niebezpieczeństw. Działają na nią czynniki chemiczne (chemia spożywcza, wziewna, leki, chemia w kosmetykach i środkach czystości). Dodatkowo kobieta jest narażona na bakterie i wirusy będące w powietrzu (szczególnie groźny w ciąży wirus opryszczki i różyczki). Kolejnym negatywnie działającym czynnikiem może być toksoplazmoza, której konsekwencją jest często opóźniony rozwój psychoruchowy oraz opóźniony rozwój mowy.

Jeżeli w 24 – 25 tygodniu ciąży mama się rozchoruje, dojdzie do podwyższenia ciśnienia, pojawi się opuchlizna to również może wpłynąć na funkcjonowanie dziecka.

W okresie płodowym rozwija się u dziecka odruch ssania. Około 34 tygodnia ciąży następuje synchronizacja między oddychaniem, ssaniem i połykanie. Wszelkie komplikacje na tym etapie mogą doprowadzić do nieodwracalnych skutków związanych z zaburzeniami mowy.

Niekorzystne czynniki działające w czasie porodu i w okresie okołoporodowym

Bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia matki oraz jej dziecka są porody wymuszane, nieprawidłowo przeprowadzona akcja porodowa oraz porody przeciągane w czasie lub tzw. porody za szybkie. Na tym etapie zawsze może dojść do niedotlenienia lub mikrouszkodzeń mózgu co wpływa na opóźnienie lub zaburzenie procesu mowy.

Pierwsze godziny życia dziecka to czas w którym powinno się prowadzić nieustanną obserwację wszystkich funkcji życiowych. Szczególnie ważnym elementem na tym etapie jest badanie słuchu. Wszelkie nieprawidłowości związane z tym badaniem mogą mieć zasadniczy wpływ na rozwój mowy naszego dziecka.

Okres niemowlęcy i wczesne dzieciństwo

Przyczyną nieprawidłowości mogą być wszelkie urazy mechaniczne głowy (dziecko może nagle zacząć się jąkać), zatrucia, choroby przebiegające z wysoką gorączką, drgawkami i utratą przytomności, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych itd.

Prawidłowy przebieg ciąży i szczęśliwe rozwiązanie to dopiero początek dalszej walki o zdrowie i życie naszego dziecka. Dziecko urodzone jako wcześniak często już na starcie może mieć predyspozycje do problemów z komunikacją werbalną. Wszelkiego typu sondy i respiratory ratujące życie maluszka zostawiają w jego pamięci trwały ślad, dlatego w późniejszym etapie życia dziecko takie ma nadwrażliwość w obrębie aparatu mowy. Mogą również pojawić się problemy z artykulacją niektórych głosek.

Rodzice często nie zdają sobie sprawy jak ważnymi umiejętnościami są gryzienie i żucie. Ten sam ruch, który towarzyszy gryzieniu, towarzyszy również mówieniu. Im wcześniej dziecko nauczy się tej czynności, tym szybciej zacznie mówić i jego mowa będzie bardziej prawidłowa. Dlatego też logopedzi polecają podawanie małym dzieciom skórki od boczku, kabanosa, marchewki, gdyż w ten sposób dziecko przygotowuje swój aparat mowy do wypowiadania pierwszych słów.

Na tym etapie ważna jest także tzw. gimnastyka buzi i języka, a także nabywanie umiejętności manipulowania przedmiotami i ogólny rozwój ruchowy dziecka.

Indywidualne tempo rozwoju

Rodzice powinni uwzględnić fakt, że każde dziecko ma indywidualne tempo rozwoju. Nie można porównywać naszego dziecka z innymi („inne dzieci już chodzą a moje nie”).

Ważne jest to czy podejmujemy działania związane ze stymulacją rozwoju mowy. W internecie jest mnóstwo ćwiczeń aparatu mowy odpowiednio dobranych do wieku dziecka. Należy pamiętać o prawidłowym rozwoju ruchowym (Zakaz używania chodzika!!!!!!). Dziecko powinno przejść wszystkie etapy od pełzania, poprzez raczkowanie do chodzenia w pionie (Jeżeli u naszego dziecka, któryś z etapów został pominięty to również może to być czynnik indywidualny lub genetyczny i nie należy się tym martwić, jeśli odbyło się to bez ingerencji rodziców.”Nie wolno dziecka zmuszać”).

W momencie, gdy zauważymy u naszego dziecka problemy powinniśmy udać się na wizytę do pediatry lub logopedy czy neurologa oraz zbadać słuch dziecka. Im wcześniej dziecko zostanie zbadane i wykryte zostaną u niego pewne nieprawidłowości, tym szybciej zostanie podjęta terapia.

W ostatnim czasie obserwuje się pogorszenie w zakresie rozwoju mowy u dzieci. Coraz częściej jeszcze w szkole podstawowej dziecko ma wadę wymowy, która warunkuje jego postępy w nauce. Dziecko tak jak mówi tak też pisze. Dlatego też bardzo ważne jest podjęcie współpracy z logopedą przynajmniej rok przed rozpoczęciem nauki w szkole. Najlepszym momentem na podjęcie terapii logopedycznej jest 3 – 4 rok życia dziecka, gdyż wówczas przynosi ona najlepsze rezultaty.

Brak ochoty na rozmowę a może mutyzm wybiórczy?

Problem Pani Magdy

W związku z ostatnim artykułem na moim blogu
http://e-galimatias.blog.pl/zaburzenia-mowy-i-problemy-w-szkole/
, otrzymałam od was mnóstwo lisów z różnymi pytaniami i wątpliwościami. Jeden z nich dotyczył problemu Pani Magdy. Oto jego fragment:

Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dziecko lepiej się rozwija, gdy jego rodzice spędzają z nim czas, gdy wspólnie się bawią i rozmawiają. Problem w naszym przypadku dotyczy tego, że nasza córka niechętnie z nami rozmawia i od razu uciekado swojego pokoju, gdy zamierzam z nią o czymś porozmaiwać. Zamiast rozmów z nami moja córka woli bawić się klockami. Podobnie jest w przedszkolu, gdzie córka nie chce mówić i nie próbuje nawiązać kontaktu z innymi dziećmi”

Magda

Dwa aspekty problemu

Pani Magdo, problem związany z brakiem ochoty na rozmowę może mieć dwojakie podłoże. Z jednej strony Pani córka ma prawo do szczególnych zainteresowań, które niekoniecznie pokrywają się z tym, co jest najlepsze dla jej rozwoju. Jedyną szansą na dotarcie do córki jest uszanowanie jej decyzji. Należy pozwolić córce by robiła to co chce i cierpliwie poczekać na to gdy będzie gotowa do rozmów z Panią. Nie można na dziecku wymuszać, by robiło to czego od niego wymagamy. Drugi aspekt problemu jest nieco bardziej skomplikowany. Przyczyną izolowania się córki może być mutyzm wybiórczy.

Mutyzm wybiórczy

Mutyzm to pewnego rodzaju zaburzenie związane z zamykaniem i izolowaniem się dziecka. Często spowodowane napięciem psychicznym lub sytuacją stresową, która blokuje mowę dziecka. O tym temacie pisałam już w jednym z poprzednich artykułów
http://e-galimatias.blog.pl/mutyzm-wybiorczy/
. Zadaniem Pani jest uważne przyjrzenie się dziecku i skonsultowanie swoich uwag z opiekunkami w przedszkolu. Jeżeli okaże się, że może to być podejrzenie mutyzmu wybiórczego, proszę podjąć dalsze kroki i udać się do logopedy.

Podziękowanie

Bardzo dziękuję za wszystkie listy, które zostały do mnie wysłane. Jestem wdzięczna za wszelkie uwagi dotyczące bloga. Dziękuję również za to, że piszecie mi o waszych problemach związanych z wychowaniem dzieci. Wasze listy są dla mnie inspiracją do dalszej pracy.

Wada postwy u dziecka

Historia mojego dziecka

Postanowiłam opisać pewną historię z życia naszej rodziny. Mój najstarszy syn ma obecnie 7 lat. Jak każda mama zawsze starałam się regularnie kontrolować jego rozwój na tzw. bilansach.  Przychodnia do której należymy nie ma najlepszej opinii, ale jest bardzo blisko, więc wybraliśmy ją.

Niewłaściwy bilans dziecka

Na bilansach moje dziecko było bardzo pobieżnie badane. Myślę, że lekarze robią je rutynowo i rzadko się zdarza, żeby podczas tego badania coś zostało wykryte. Rodzice nie zawsze są świadomi tego, że z ich dzieckiem jest coś nie tak. Jeżeli bilans przeprowadza  niekompetentna osoba lub lekarz, któremu się zwyczajnie „nie chce” , to małe są szanse na to, że jakieś deficyty zostaną wykryte. W naszym przypadku  pediatra twierdził, że wszystko jest w porządku. Ale ja zauważyłam, że coś jest nie tak z sylwetką mojego dziecka.

Prywatna konsultacja lekarska

Po upływie pół roku nadal dręczyła mnie  myśl o niewłaściwej sylwetce. Jako terapeuta dziecięcy miałam okazję uczyć się o skrzywieniach kręgosłupa i wynikających z tego wadach postawy. Postanowiłam umówić się na prywatną wizytę do lekarza rehabilitanta. No i niestety moje obawy się potwierdziły. Okazało się, że moje podejrzenia były słuszne. U mojego syna widoczne były początki wady postawy związanej ze skrzywieniem kręgosłupa. Pamiętam jak Pani doktor stwierdziła, że jak tak dalej będzie to za kilka lat mojemu dziecku może urosnąć garb. Zalecono nam rehabilitację, pływanie i dużo ruchu na świeżym powietrzu.

Pływanie jako sposób na wszystko

Wkrótce po wizycie mój syn zaczął uczęszczać na prywatne lekcje pływania i na judo. Zależało mi na tym, aby uczestniczył w tych zajęciach regularnie. W jednym z moich wcześniejszych artykułów pisałam o zaletach pływania. Basen to sposób na wszystko. Zaleca się go nie tylko przy wadach postawy, ale również przy otyłości u dziecka, przy problemach zdrowotnych, ale także przy wadzie wymowy (synchroniczne ruchy całego organizmu podczas pływania pobudzają rozwój aparatu mowy u dziecka)

Diagnoza ortopedy

Wczoraj byłam z moim synem na kontrolnej wizycie u ortopedy. Po roku ćwiczeń na basenie i uczęszczania na judo okazało się, że z sylwetką mojego dziecka wszystko jest w porządku. Pan doktor zasugerował nawet, że moje dziecko ma sylwetkę prawdziwego sportowca i nie mam powodów do obaw. Na koniec wizyty ortopeda powiedział „Życzę ci w przyszłości zdobycia medalu olimpijskiego, bo masz zadatki na dobrego sportowca”.

 Radosny morał mojej historii

Postanowiłam opisać tą historię, żeby pokazać wam drodzy rodzice, że tzw. bilansy naszych dzieci często robione są niewłaściwie i z małym zaangażowaniem ze strony lekarza. Gdyby nie moja intuicja mój syn mógłby mieć w przyszłości poważne problemy zdrowotne. Jeżeli coś was niepokoi w zachowaniu waszego dziecka zawsze lepiej to skonsultować ze specjalistą.

Wirtualna pomoc w sieci

Z wielką chęcią odpowiem na wasze pytania związane z wychowaniem dzieci i z problemami dnia codziennego. Nie jestem psychologiem, ale mam duże doświadczenie i lubię pomagać innym. Każda historia jest dla mnie indywidualnym przypadkiem. Piszcie jeżeli szukacie przyjaciela w sieci. Bardzo chętnie wam pomogę. Na każdy list postaram się odpisać w krótkim czasie.

Zabawy rozwijające koordynację ruchową dziecka

W ostatnim artykule wiele pisałam na temat życia w bezruchu. Dziś polecam kilka ćwiczeń, które pomogą zarówno rodzicom jak i dzieciom rozwijać koordynację ruchową. Pamiętajcie, że wszystko co proponujecie dziecku musi być formą zabawy!

TRENING RĄK I NÓG

1. Masażyki 

delikatne ugniatanie i masowanie stóp i dłoni dziecka

2. Zabawy z plasteliną

ugniatanie plasteliny, gliny, modeliny to wspaniały trening dla małej motoryki, a więc dla rączek naszego dziecka.

3. Zbieranie plonów 

tak zatytułowałam zabawę, która polega na:

1. Pocięciu kartki na małe skrawki.
2. Następnie rozrzuceniu tych skrawków na podłodze.
3. Zbieraniu przez dziecko „plonów”, a więc zbieraniu na czas pociętych kawałków.

 

Starszym dzieciom można zaproponować kartki w różnych kolorach, przy okazji zbierania dziecku musi też porządkować „plony”  w zależności od koloru!

4. Malowanie palcami

to świetna zabawa dla każdego. W sklepach można kupić odpowiednie farbki do malowania palcami. Najlepiej wykorzystać duży format papieru i pozwolić dziecku eksperymentować na całej powierzchni. Zalecane jest zarówno malowanie palcami u rąk jak i u nóg. Dziecko moczy stopę w farbie i zaznacza odciski sowich stóp na papierze lub materiale!

5. Jeżyk pod stopami

można do tego wykorzystać zwykłą piłkę lub specjalną piłkę z charakterystycznymi kolcami. Dziecko siada na krzesełku i kładzie piłkę pod stopami, następnie kilkakrotnie przetacza ją w przód i w tył.

6. Podnoszenie ołówka

dziecko próbuje gołą stopą podnieść z podłogi ołówek. Nic trudnego? Zapraszam do wykonania próby na sobie. Trudniejszy poziom tego ćwiczenia związany jest z podnoszenie dwóch ołówków dwoma stopami jednocześnie.

7. Rysowanie na piasku

to świetna i często zapomniana zabawa. Do malowania  używamy patyka, rąk lub nóg. Można również zorganizować konkurs, jedna osoba maluję, druga zgaduje co to jest.

8. Rozwiązywanie supła

zawiązujemy luźny supełek na sznurku i kładziemy go na ziemi. Prosimy dziecko by spróbowało rozwiązać supełek palcami u nóg.

9. Zawijanie w kocyk

Kładziemy dziecko na ziemi i zawijamy ciasno w kocyk. Następnie turlamy w jedna i drugą stronę.

10. Zabawy zręcznościowe

podskoki na jednej nodze, pajacyki, gra w klasy, skakanie przez skakankę, gra z wykorzystaniem gumy do skakania, bieg z przeszkodami itd.

Zabawy pełne wrażeń

Dzieci uwielbiają zabawy związane z ruchem. Bawiąc się, biegają i skacząc dzieci rozwijają  koordynację ruchową, wydolność i motorykę. Wspieranie rozwoju motorycznego nie wymaga wysiłku ze strony rodziców. Rodzicom potrzebne są chęć, odrobina czasu i kreatywności