Czynniki determinujące rozwój

Genetyczne programowanie

Każde dziecko jest zaprogramowane już od momentu poczęcia. Materiał genetyczny przekazany w komórkach rozrodczych zawiera wszystkie najważniejsze informacje o dziecku: możliwości tego dziecka, wygląd i pewne cechy charakteru. Jednak w obliczu zaistnienia pewnych niekorzystnych czynników informacja genetyczna ulega różnego rodzaju modyfikacjom.

Wpływ środowiska

W czasie wielu lat życia najpierw dziecko, a potem dorosłych człowiek, napotyka różne warunki środowiskowe. Wiele z nich działa tak negatywnie, że zaburza naturalny tor rozwoju. Jeżeli niekorzystne działanie będzie jedynie krótkotrwałym epizodem to dziecko nadrobi zaległości i wyrówna pewne opóźnienia. Jeżeli natomiast działanie negatywnych czynników (patologia w rodzinie), trwa zbyt długo, wówczas prowadzi to do powstania nieodwracalnych zmian w informacji genetycznej. Takie dziecko traci możliwość wyrównania braków i już na początku swojego życia ma pod tzw „górkę”.

Dziecko i jego możliwości adaptacyjne

Dziecko ma niesamowitą zdolność adaptacji. Potrafi się regenerować po złych przeżyciach, ale potrzebuje do tego miłości i zrozumienia ze strony otoczenia. Każdy uraz psychiczny może zostać „uśpiony”, ale do tego potrzeba pracy rodziców. Dlatego w okresie rozwoju, dziecko potrzebuje dobrych warunków życia i zaspokojenia podstawowych potrzeb. Najważniejszą potrzebą psychiczną dziecka jest potrzeba bezpieczeństwa. Stanowi ona fundament, na bazie którego następuje rozwój dziecka. Dlatego też tak ważne jest okazywanie uczuć, przytulanie i wsparcie w sytuacjach problemowych. Są to czynniki wpływające na rozwój dziecka o których często zapominamy.

Co jeszcze determinuje rozwój?

Wielokrotnie zwracałam Waszą uwagę na niekorzystny wpływ współczesnego rozwoju techniki. Każe pokolenie dojrzewa o rok wcześniej. Każde pokolenie jest sprytniejsze i szybciej przystosowuje się do zmieniających warunków. Nowy tablet czy komórka to dla dziecka nowe wyzwanie. My dorośli z podziwem patrzymy jak małe dziecko szybko uczy się posługiwania nowym sprzętem. Poprawa jakości życia, chemia w jedzeniu, większa ilość bodźców to tylko niektóre z „pseudodobrodziejstw” współczesnego świata. Prawda jest taka, że to właśnie takie czynniki stwarzają zagrożenie dla rozwoju naszych dzieci. (Można to porównać do wysokiego mostu, który z jednej strony zachwyca swoją wielkością a z drugiej strony przeraża). Rodzice powinni o tym wiedzieć i być świadomymi konsekwencji tego typu zmian.

P1160933ssss

13 Komentarze

  1. Zgadzam się całkowicie, a już szczególnie wątek o rozwoju techniki i jego wpływie na dzieci, jest bardzo interesujący. Niby idziemy do przodu, a jednak się cofamy. Czytałam gdzieś ostatnio artykuł o tym, że kilkuletnie dzieci potrafią korzystać ze smartphona, ale już układanie klocków jest dla nich czarną magią. Uważam, że wina leży po stronie rodziców, bo skoro pozwalają się bawić maluchom telefonami, zamiast stymulować ich wyobraźnię kreatywnymi zabawami, to sami sobie są winni. Moja córka oczywiście dotyka mojej komórki i bawi się nią, lecz na szczęście bardziej zajmują ją klocki, które próbuje nieporadnie układać. A poczucie bezpieczeństwa jest sprawą fundamentalną, bo bez tego dziecko nie potrafi być w pełni szczęśliwe. Wiem po sobie niestety.
    Jak zwykle ciekawy wpis, znowu zajrzałam do przeszłości:).

    • Uważam, że we wszystkim najważniejszy jest umiar. Nie można dziecku zabraniać korzystania z dobrodziejstw nowoczesnej techniki, ale jednocześnie nie powinno się zapominać o zwykłych zabawkach w tym o klockach. Mój artykuł ma za zadanie zwrócenie uwagi na ten problem. Jeżeli zwróciłam twoją uwagę to już jest mój mały sukces! Dziękuję i pozodrawiam!

  2. W najbliższym czasie postaram się trochę rozwinąć wątek poczucia bezpieczeństwa, bo uważam, że rodzice powinni zdawać sobie sprawę, że to jest najlepszy klucz do rozwoju dziecka. A nie drogie zabawki czy prezenty!

  3. dużo zależy od nas rodziców jak dawkujemy dzieciom te „dobrodziejstwa techniki”, przerażające jest jednak to, że nawet programy szkolne są teraz tak skonstruowane, że nie wymaga się zbyt wiele od ucznia, dzieci przez to gorzej czytają, gorzej piszą, nie potrafią myśleć, są mało kreatywni bo np. z zestawu 10 książek dla Zerówkowicza wycinają gotowe laurki zamiast zrobić je sami itp., nie tylko technika i sprzęt stanowią tu problem ale myślenie ludzi, zmieniające się wraz z z postępem

    • Dzięki za uzupełnienie mojej wypowiedzi. Oczywiście wkrótce postaram się zając sprawą „ogłupiania naszych dzieci” przez „chory system oświaty”

  4. „najważniejszą potrzebą psychiczną dziecka jest potrzeba bezpieczeństwa”
    zdaje się, że rodzice coraz częściej o tym zapominają, dając dziecku coraz to lepsze i droższe zabawki i nie dbając o podstawy i pozostawiając dzieci samym sobie…

  5. Zgadzam się z tym wpisem w 100%.
    Często młodzi rodzice nie mają czasu przeczytać książki, a lubią przeglądać internet- i właśnie na blogach takich jak ten znajdują dużo ciekawych rzeczy o wychowaniu.

    • To prawda, zauważyłam że rodzice chcą pogłębiać wiedzę z zakresu wychowania przy użyciu współczesnych środków przekazu. Mój blog jest formą przekazywania wiedzy popartej własnymi doświadczeniami! Takie informacje są dla młodych rodziców najistotniejsze.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.