Moje dziecko musi mieć same piątki! Kilka słów o chorej ambicji rodziców!

Nawet nie ma innej opcji. Moje dziecko musi być najlepszym uczniem w klasie. Musi mieć same piątki! Tylko prymusi mają szansę osiągnąć w życiu sukces! Nauka jest najważniejsza! Dziecko musi o tym pamiętać i konsekwentnie realizować plan.

Takie słowa usłyszałam ostatnio od mojej koleżanki. Czując się nieco zbulwersowana, postanowiłam poruszyć ten temat na blogu. Chciałabym poznać wasze zdanie. Czy nauka jest najważniejsza w życiu? Czy oceny świadczą o wartości człowieka? A może wy tak jak ja uważacie, że to raczej przestarzałe podejście?

Oceny to tylko cyfry

Współczesna szkoła zmienia się diametralnie. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam zmiany w sposobie postępowania zarówno nauczycieli jak i dyrektorów. Otwierając się na nowe możliwości w placówkach oświatowych podejmowane są inicjatywy kładące nacisk na rozwój pozaszkolnych umiejętności uczniów. Badania dowiodły, że oceny to tylko cyfry, które nie do końca obrazują kompetencje dziecka. Uczniowie są tego coraz bardziej świadomi. A jednak mając złe oceny uczeń narażony jest na szereg nieprzyjemności, łącznie z brakiem klasyfikacji do kolejnej klasy. A więc oceny są ważne? Na to pytanie należałoby odpowiedzieć, że dopóki uczeń jest uczniem musi dbać o dobre stopnie, gdyż nadal są one przepustką do lepszego wykształcenia. Ale wykształcenie nie zawsze pomaga w zdobyciu dobrej pracy. Żyjemy w świecie w którym często liczą się znajomości a nie dyplom dobrej uczelni. W takim razie jak motywować dziecko do nauki?

Określanie celu małym krokiem do sukcesu

W dzisiejszym świecie brakuje nam priorytetów. Kilka lat temu dzieci były bardziej ambitne i wierzyły w to, że oceny pomogą im osiągnąć sukces. Obecnie brakuje takiej motywacji. Dlatego tez ważnym wyznacznikiem sukcesu jest stawianie sobie celów i stopniowe ich zdobywanie. Zakorzenienie takich wartości w dziecku pozwala mu na podnoszenie znaczenia własnej osobowości i uczy pokory w obliczu porażki. Każdy człowiek jest niezbędnym elementem świata i bez niego świat ten nie byłby kompletny. Dlatego też mimo wszystko rodzic powinien motywować swoje dziecko wskazując mu jego pozytywne i negatywne strony. Zawsze jednak należy kierować się dobrem dziecka. A ambicja rodziców nie powinna wyznaczać celów życia ich dzieci. To że mi się nie udało zostać lekarzem nie oznacza, że mój syn musi nim być.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy nauka jest najważniejsza?

Być matką czy przyjaciółką?

Matka

Matka to osoba, która odgrywa bardzo ważną rolę w życiu każdego dziecka. Kocha swoje maleństwo miłością bezwarunkową. Jest w stanie dla niego zrobić wszystko. Ale również chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Chce mu zapewnić dobrą przyszłość. Jest świadoma swojej roli i szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Kieruje się dobrem dziecka, czasem jest wymagająca i stanowcza. Wie, że jej rolą jest wychować dziecko najlepiej jak potrafi i przygotować je do życia w brutalnym świecie!

Przyjaciółka

Przyjaciółka to osoba, która zawsze jest blisko, która wspiera w trudnych sytuacjach. Przyjaźń to niezwykłą więź między osobami, które łączą podobne poglądy i zainteresowania. Przyjaźń to także relacja działająca w dwie strony. To symbioza w której jedna osoba daje coś z siebie i oczekuje by druga zrobiła to samo! Dobra przyjaciółka akceptuje bez względu na wady, staje w obronie drugiej osoby i jest zawsze blisko, gdy ta jest w potrzebie.

Czy można być jednocześnie matka i przyjaciółką!

Moim zdaniem „NIE!!!”. Matka, która będzie dla swojego dziecka przyjaciółką i koleżanką nigdy nie będzie miała autorytetu. Matka musi mieć dobre relacje z dzieckiem, ale powinna zachować dystans. Dystans jest podstawą utrzymania więzi. Dziecko należy kochać i szanować, ale od dziecka trzeba też wymagać. Istotne jest to, aby nie wymagać bezwzględnego posłuszeństwa i żeby nie budować autorytetu na strachu. To nie o to chodzi. Do tego są potrzebne granice (
http://e-galimatias.blog.pl/bezpieczne-ustalanie-granic/
).

Dlaczego matka powinna być matką a nie przyjaciółką?

Chcąc być najlepszą z możliwych matką dla swojego dziecka, nie można być jednocześnie jego przyjaciółką. Matka zawsze powinna być otwarta na rozmowę o problemach swojego dziecka i pomagać w ich rozwiązaniu, ale nie powinna towarzyszyć swojemu dziecku w tych nieodpowiednich zachowaniach. Matka musi wyznaczać granice. Nie powinna podawać swojemu dziecku puszki piwa na imprezie, bo świadczy to o jej nieodpowiedzialności i bezmyślności. To matka ponosi odpowiedzialność za każde niebezpieczne zachowanie swojego dziecka. Dlatego tez tak ważne jest wyznaczanie granic bezpieczeństwa!

Bezpieczne ustalanie granic

O co chodzi z tymi granicami?

Granice to pewien wyznacznik bezpieczeństwa. Każdy człowiek lepiej funkcjonuje, gdy ma poczucie bezpieczeństwa.

Dzieci również potrzebują granic, żeby umieć się odnaleźć w życiu. Pełne miłości i życzliwości wymagania są niezbędne dla intelektualnego rozwoju dziecka. Jeżeli brakuje wyznaczonych granic i dziecko ma poczucie bezkarności wówczas powstają u niego nierealistyczne oczekiwania w stosunku do otoczenia. Niemożność ich zaspokajania jest dla dziecka początkiem życiowej porażki.

Celem tego artykułu jest pomoc rodzicom w ustaleniu bezpiecznych granic dla dziecka.

Czym się kierować stawiając dziecku granice?

Przede wszystkim bardzo istotne jest uświadomienie sobie, że postawienie jasnych granic będzie miało pozytywne znaczenie w przyszłości dla naszego dziecka. Należy pamiętać, że kierujemy się jego dobrem. W związku z tym bardzo ważne znaczenie ma budowanie dobrej relacji z dzieckiem, ale również z otoczeniem. W działaniu wykorzystujemy znajomość dziecka, jego charakteru i upodobań. Zawsze musimy pamiętać o szczerości i autentyczności (Rodzice , którzy mówią prawdę i nie obiecują złotych gór są bardziej wiarygodni). Wyznaczanie granic dziecku powinno być oparte o dialogowe podejście (Ja coś daję, ale ty też powinieneś coś dać).

Bardzo ważne miejsce zajmuje również rozmowa.

Dlaczego najważniejsza jest rozmowa?

W każdej rodzinie potrzebny jest czas na wspólne rozmowy z dzieckiem, najlepiej podczas wspólnych posiłków. Budowanie właściwych relacji rodzinnych zaczyna się właśnie od rozmowy.

Dziecko, które ma dobry kontakt z rodzicami to dziecko, które wie, że zawsze znajdą oni dla niego czas. W momencie, gdy zaczyna się ono zachowywać niewłaściwe, rodzic powinien najpierw zadać sobie pytanie: Czym spowodowane jest takie zachowanie? Dlaczego moje dziecko mnie nie słucha? Czy zrobiłem, czy zrobiłam wszystko aby mojemu dziecku pomóc? Potem należy postawić się w sytuacji dziecka i próbować zrozumieć jego zachowanie. Jest to jeden z najtrudniejszych kroków, ponieważ dorośli bardzo często zapominają jak to było, gdy oni byli w tym wieku.

Po chwili zastanowienia i przemyślenia sytuacji dziecka powinniśmy podjąć próby rozmowy i wyjaśnienia sytuacji. Im wcześniej przyzwyczaimy dziecko do tego schematu, tym szybciej wypracujemy u niego nawyk mówienia o problemach. Zawsze musimy mieć czas na chwilę rozmowy, bo tylko tak jesteśmy w stanie pomóc naszemu dziecku w obliczu trudności (Nieważne czy tą trudnością jest to, że ktoś zabrał zabawkę, czy to, że w szkole dziecko jest ofiarą mobbingu.).

Relacje dialogowe muszą być budowane od najmłodszych lat.

Znaczenie komunikatów werbalnych i niewerbalnych

W obliczu niewłaściwego zachowania dziecka rodzice są często bezsilni. Dziecko Krzyczy, rzuca się na podłogę, a rodzic krzyczy razem z nim, straszy je i spełnia wszystkie zachcianki, „żeby tylko przestało”.

Ważne jest dawanie jasnych komunikatów: „Proszę przestań płakać i usiądź spokojnie na krześle”. Stosowanie tego typu zdań od najmłodszych lat życia dziecka pomaga w rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych bez podnoszenia głosu.

Kolejnym komunikatem, którego nie powinno się używać w stosunku do dzieci to wypowiadanie słowa „nie” („Nie dotykaj”, „Nie wchodź”, Nie krzycz”). Słowo „nie” uruchamia psychologiczny mechanizm robienia na przekór (Mama mówi; „Nie wchodź na stół” – to ja wejdę). Zamiast tego lepiej powiedzieć „Zejdź z tego stołu”. Taka subtelna różnica w komunikacie może mieć diametralne znaczenia dla zmiany zachowania

Komunikaty wysyłane do dziecka muszą być proste i zawierać tylko jeden element np: „posprzątaj swój pokój” zamiast „posprzątaj swój pokój, odrób lekcję i wyprowadź psa”. Zbyt duża ilość informacji może zostać odrzucona i nie wykonana.

Należy pamiętać o pewnej kulturze słowa. Jeśli rodzice używają słów proszę, przepraszam, dziękuję w stosunku do dziecka, to ono również bardzo szybko zaczyna ich używać (Wiem to z własnego doświadczenia). W tym momencie chciałam zwrócić uwagę, że komunikaty kierowane do dziecka muszą być wyrażane odpowiednim tonem głosu i w kontakcie wzrokowym.

W momencie braku reakcji ze strony dziecka powinniśmy przypomnieć mu pewne ustalone wcześniej zasady („Przecież ustaliliśmy wcześniej, że…”). Ale o tym ustalaniu zasad napiszę w kolejnym artykule. Zapraszam do czytania i komentowania!

(Więcej informacji związanych z tym tematem w książce „Bezpieczne granice. Dialogowe wyznaczanie granic. Podręcznik dla rodziców i wychowawców” Werner May)