Dzień świstaka, czyli matka na pełnych obrotach!

Bycie matką nie jest proste

Ciągle trzeba zmierzać się z nowymi wyzwaniami, ciągle szukać lepszych rozwiązań i ciągle mieć w głowie plan na kolejny dzień. Budzę się rano i jeszcze leżąc na łóżku tworzę listę spraw na kolejne godziny. Najpierw szukam budzika, bo zanim on zadzwonił ja już zdążyłam otworzyć oczy. Wstaję. Wstawiam czajnik na herbatę i idę się ogarnąć. Jem szybkie śniadanie i zaczynam szykować jedzenie dla dzieci. Pobudka. One jedzą a ja już poprawiam makijaż i kończę ubieranie. Gdy już wszyscy jesteśmy gotowi ruszamy do samochodu. Ilekroć schodzę po schodach mam to samo wrażenie, że czegoś zapomniałam. Podczas jazdy rozmawiamy o tym co nas dziś czeka. Potem odstawiam dwójkę młodszych do przedszkola, a z trzecim pędzę do szkoły. W pracy jestem zazwyczaj kilka minut przed czasem. Ale zawsze lepiej wcześniej niż mam się spóźnić. A w pracy pełne obroty i perfekcyjne działania, aby wszystko było super. Po południu czas dla dzieci i męża. A potem odrabianie lekcji z moim najstarszym, udzielanie korepetycji, zajęcia dodatkowe, zakupy, kolacja, dzieci spać a ja jeszcze to i tamto do zrobienia. I tak jest ciągle. Ale cóż takie jest życie.

Czy wy tez tak czasem macie?

ddddddddddddddd

Mamo – dlaczego nie masz dla mnie czasu?

Postanowiłam napisać artykuł związany z ostatnimi dniami i inspirującymi wypowiedziami moich dzieci.

Zapędzona i zapracowana mama, która ciągle coś robi, coś drukuje i czegoś szuka w internecie. Taki obraz – matki mają ostatnio moje dzieci. Jednak nie pozwalam na to, by praca pochłonęła mnie całkowicie. Dlatego też razem z mężem uczestniczyliśmy dziś razem z dziećmi w przedszkolnym tworzeniu ozdób świątecznych. Nawet nie śmiałam odmówić, tym bardziej, że godzina była dostosowana do czasu pracy rodziców. Okazało się jednak, że wielu rodziców wcale nie uważa wspólnej zabawy z dzieckiem za zadanie priorytetowe. Wiele maluchów siedziało w kącie, bo ich rodzicom nie starczyło czasu, bo ich rodzice są tak zapracowani, że nawet chwili nie mogą im poświęcić. No po prostu jestem załamana.

Mamo, dlaczego nie masz dla mnie czasu?

Kiedy moje dziecko zadaje pytanie „Mamo, dlaczego nie masz dla mnie czasu?” – to jest to dla mnie sygnał, że przesadzam z nadmiarem obowiązków, że gdzieś się zapędziłam i straciłam poczucie rzeczywistości. Jako pedagog i terapeuta potrafię w szybkim tempie zmienić swoje postępowanie, bo wiem jak ważne dla rozwoju dziecka są wspólne chwile z rodzicami. Dziecko, które ciągle słyszy „Nie teraz”, „Nie mam czasu”, „Później porozmawiamy” – koduje sobie w głowie obraz rodzica lekceważącego i nie zainteresowanego jego problemami. W późniejszych latach nastolatek nigdy nie będzie próbował szukać pomocy u rodziców, którzy nigdy nie mieli dla niego czasu. W niektórych przypadkach zagubiony młody człowiek poszuka sobie innych przyjaciół i jak już kiedyś wspomniałam w jednym z artykułów „Dopóki dziecko jest małe to ono szuka drogi do rodzica, ale jak dziecko staje nastolatkiem role się odwracają  i to rodzic chcę szukać drogi do dziecka, jednak jest już za późno”

Apel do rodziców

Kochani rodzice słuchajcie Waszych dzieci, poświęcajcie im więcej czasu, spędzajcie z nimi wolne chwile i wykorzystujcie okres dzieciństwa do nawiązania bliższej więzi z Waszymi dziećmi. Gdy Wasza pociecha twierdzi, że ciągle nie macie dla niej czasu, oznacza to, że coś jest nie tak i należy szukać rozwiązania problemu!

IMG_0613p

Małe dzieci – duży kłopot i brak czasu

Z czego wynikają problemy dziecka w szkole? Dlaczego coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznego wsparcia? W jaki sposób wykryć zaburzenia u dziecka i gdzie szukać pomocy? na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule!

Wiek XXI – wiek rozwoju cywilizacji i postępu technicznego spowodował wiele negatywnych konsekwencji w wielu dziedzinach życia, w tym także w wychowaniu. Diametralnie zmieniało się środowisko rodzinne. Obecnie zarówno mama jak i tata są zmuszeni pracować na utrzymanie rodziny, Młodzi dziadkowie także są aktywni zawodowo. w związku z tym obowiązki wychowawcze coraz częściej przejmują instytucje państwowe. Na początku dziecko trafia do żłobka, potem do przedszkola gdzie czeka na rodziców do 15 a zatem nawet dłużej. Kolejnym etapem edukacji jest szkoła podstawowa i przebywanie dziecka na świetlicy do późnych godzin popołudniowych.

Służbowe kontakty w rodzinie

Kontakty między rodzicami i dziećmi nie są już tak uczuciowe jak kiedyś. W wielu wypadkach ograniczają się one jedynie do kilku godzin w ciągu dnia. Są to często wymuszane rozmowy „Co u ciebie?”, „Jak w szkole?”, „Ok” i brak w nich zabarwienia emocjonalnego. Kontakty rodzinne przyjęły charakter rozmów służbowy charakter. Przewaga czasu spędzanego w pracy nad czasem spędzanym z rodziną sprawiła, że zmęczony rodzic nie ma ochoty na wspólne zabawy i spacery z dzieckiem. Pozostawia więc dziecko w towarzystwie zdobyczy dzisiejszej techniki. Gry komputerowe, telewizja i internet to najlepsi przyjaciele dzieci i młodzieży XXI wieku.

Konsekwencje zmiany modelu rodziny

Konsekwencją powyższych zmian są problemy szkolne dzisiejszych uczniów, którzy często odrabiają pracę domową na świetlicy w pośpiechu i bez nadzoru dorosłego.  Coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznej pomocy: terapeuty, logopedy, pedagoga. Braki w stymulacji rozwoju przyczyniają się do jego zaburzenia. Rodzice początkowo mogą nie zauważyć pewnych symptomów, gdyż z braku czasu po prostu nie wiedzą, że z ich dzieckiem coś jest nie tak. Dopiero interwencja nauczyciela staje się początkiem zmian. Rodzic szuka konsultacji specjalistycznej i zaczyna podejmować działania zmierzające do zmian.

Gdzie szukać pomocy?

Jedną z instytucji do której wówczas należy się zgłosić jest Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna gdzie dziecko zostanie zdiagnozowane i otrzyma zalecenia do terapii. Dodatkowo wsparcie można uzyskać u terapeutów, psychologów, pedagogów i logopedów. Niestety takie wizyty muszą być często wizytami odpłatnymi ze względu na zbyt długi okres oczekiwania w przypadku refundacji z NFZ. Ważne jest jednak, aby podjąć działania w odpowiednim czasie i pomóc dziecku.

Na koniec chciałabym zaapelować do zapracowanych rodziców o to, by znaleźli czas dla swoich dzieci. Tylko w ten sposób dają im to co najważniejsze: miłość i zainteresowanie. Tylko w ten sposób mogą szybko wykryć wszelkie deficyty w rozwoju swoich dzieci i odpowiednio wcześniej podjąć działania interwencyjne.