Zazdrość i rywalizacja między rodzeństwem

Pozytywne i negatywne strony zazdrości

Z zazdrością jest zazwyczaj tak, że w małych ilościach jest ona pozytywnym motorem do działania, w dużych prowadzi do rywalizacji.

Nieodłącznie towarzyszy ona relacjom między rodzeństwem. Jeśli nie jest zbyt intensywna i nie przynosi zbyt wielu negatywnych konsekwencji pomaga dzieciom wyrosnąć na ludzi bardziej tolerancyjnych i wyrozumiałych. Przyjazna rywalizacja między rodzeństwem pogłębia wzajemne wsparcie i zrozumienie.

Jednak gdy zazdrość przeradza się w chorobliwą chęć działania na szkodę drugiej osoby, wówczas jest to już uczucie bardzo niebezpieczne i czasem wymagające wsparcia ze strony specjalisty.

Rywalizacja między rodzeństwem

Bardzo ważną rolę w życiu rodzeństwa odgrywają rodzice. Im lepsze relacje między rodzicami, tym mniej zazdrości między dziećmi. Rodzice powinni akceptować swoje dzieci takimi jakie one są, wówczas nie będą one miały powodu do wzajemnej zazdrości.

Rodzice mogą czasem nieco inaczej traktować swoje dzieci i dawać każdemu z nich tyle ile potrzebuję. Mniejsze dziecko potrzebuje więcej bliskości i uczucia niż starsze dziecko. Starszemu dziecku należy umożliwić indywidualny rozwój. Moja znajoma śpi ze swoim 8 letnim dzieckiem, bo uważa, że ono musi czuć w nocy jej bliskość, tym samym ogranicza jego możliwości poznawcze i potęguje niewłaściwą postawę w stosunku do dziecka. Jest pewna granica wieku po której należy pozwolić dziecku by spało samo w swoim pokoju. Jest to wskazane zarówno dla dziecka jak i dla matki i jej relacji z partnerem!

Kiedy rodzice, znajomi i krewni próbują traktować rodzeństwo identycznie, zazdrość przybiera intensywniejszą formę. Należy unikać porównania  dzieci i faworyzowania jednego z nich „Kochanie dlaczego nie jesteś taka grzeczna jak twoja siostra”. Takie stwierdzenie rodzi w dziecku bunt i nienawiść do brata lub siostry. Najlepiej nie wtrącać się do kłótni między dziećmi, gdyż często są one spowodowane zwróceniem uwagi rodziców. Kiedy mama bez wahania ujmuję się za jednym dzieckiem jednocześnie decyduje kto ma rację i przyczynia się do narastania buntu drugiego dziecka.

W każdym postępowaniu rodziców ważny jest umiar. Im większa wiedza na temat rozwoju fizycznego i psychicznego dzieci, tym lepsze efekty wychowawcze. Dlatego też rodzicom potrzebne są miejsca i osoby w których mogliby poszerzać swoją wiedze na temat wychowania dziecka. Dzięki tej wiedzy są oni w stanie uniknąć wielu trudnych sytuacji związanych nie tylko z rywalizacją między rodzeństwem.

P1160514

Zasady ustalania granic

To już było

W poprzednim artykule skupiłam się na wyjaśnieniu pojęcia „bezpieczne granice” i przedstawieniu ogólnych założeń tej koncepcji (
http://e-galimatias.blog.pl/bezpieczne-ustalanie-granic
/). Tym razem postaram się sformułować niektóre zasady dialogowej współpracy między rodzicem i dzieckiem.

Dialog w kontaktach międzyludzkich

To dość skomplikowane stwierdzenie jest w gruncie rzeczy bardzo naturalnym elementem w kontaktach interpersonalnych. Dialog to rozmowa w której każda ze stron ma możliwość wyrażenia swojego zdania, ale także powinna poznać zdanie drugiej osoby („ja mówię – ty słuchasz!”, „Ty mówisz – ja słucham!”. W kontaktach międzyludzkich jest umożliwia budowanie więzi i wymianę doświadczeń przez osoby rozmawiające ze sobą. Nie może to być jednostronny monolog, gdzie tylko jedna strona wypowiada swoje myśli, a druga musi słuchać. Istotą dialogu jest współpraca, która pozwala na budowanie właściwych relacji. Dialog stanowi podstawę w ustalaniu zasad i granic bezpieczeństwa.

Zasady ustalania granic

Oto kilka zasad związanych z ustalaniem granic.

1. Nie bój się ustalać reguł

Każde dziecko oczekuje od rodziców przewodnictwa i rozsądnych reguł już od najmłodszych lat. Reguły są potrzebne dla zapewnienia poczucia bezpieczeństwa i wyznaczenia pewnych granic. Małe dziecko przez pewien czas przechodzi okres buntu i wyrażania swojej niezależności. Jest to czas w którym wyznaczanie granic ma najistotniejsze znaczenie. Jednym z aspektów rodzicielskiej miłości jest dążenie do ochrony dziecka przed negatywnymi konsekwencjami jego niewłaściwego zachowania. Rodzic, który wyznaczył granice i przestrzega jej, przyczynia się do kształtowania charakteru swojego dziecka.

2. Okazuj szacunek i oczekuj szacunku od dziecka

Nam rodzicom czasem wydaje się, że to dziecko zawsze jest na niższej pozycji od nas, że to dziecko powinno nas słuchać i respektować to co mu nakazujemy. Taka despotyczna postawa prowadzi do wydawania przypadkowych i nieuzasadnionych decyzji, których często potem żałujemy. Dziecku należy okazywać szacunek. Rodzic musi nauczyć się mówić przepraszam i proszę do swojego dziecka, bo ono na to zasługuje. Rodzice nie powinni rozkazywać swoim dzieciom, ani przemawiać do nich podniesionym głosem. Powinni nauczyć się rozmawiać w atmosferze szacunku i miłości. Takie relacje pozwalają na wspólne ustalenie granic bezpieczeństwa.

3. Pozwól dziecku buntować się

Trochę to brzmi dziwnie, ale mam namyśli fakt, że okres buntu to czas, gdy wasza pociecha zaczyna sobie uświadamiać, że chce wyrosnąć na człowieka o wolnej woli i własnych poglądach. W wieku około dwóch lat rozpoczyna się trudny czas dla rodziców i dzieci zwany „wiekiem przekory”. Kiedy rodzice proponują dziecku coś, co mu nie przypadnie do gustu, dziecko wyraża stanowczy sprzeciw, bo tak nakazuje mu natura. Bunt pozwala na budowanie własnej tożsamości. Pomimo pewnych trudności jest to piękny czas rozwoju naszego dziecka. Gdyby nie potrafiło mówić „nie”, stałoby się posłusznym robotem bez perspektyw rozwoju. Tymczasem dziecko staje się z każdym dniem coraz mądrzejsze i coraz lepiej potrafi podejmować własne decyzje.(A co wy myślicie o takim spojrzeniu na bunt dwulatka?)

4. Niezależność

Należy pozwolić dziecku na pewną niezależność. Czasem rodzice tak bardzo kochają swoje dzieci, że wręcz je od siebie uzależniają. To nie jest dobre ani dla dziecka ani dla rodzica. „Pępowinę należy odcinać powoli” wraz z wiekiem dziecka. W wieku 5-6 lat dziecko nie jest już małym brzdącem i jego więź z rodzicami nie powinna już być tak silna. Rodzice muszą zrozumieć, że dziecka ma prawo do niezależności i odrębności, który wiąże się z emancypacją od rodziny i szukania swojego miejsca w świecie.

5. Praca i obowiązki domowe

Od kilkunastu lat panuje moda na idealizowanie wartości dziecka. Popularne stało się hasło, że „dziecku należy się wszystko i że jest ono zawsze najważniejsze na świecie, że nie powinno mieć żadnych obowiązków a raczej same przywileje…” Ta zmiana myślenia o dziecku ma również swoje negatywne strony. Rodzice oczekują od dziecka by skupiło się ono tylko na nauce. Konsekwencją tego jest brak jakichkolwiek innych obowiązków. Wykonując pracę i pomagając rodzicom w domu dziecko może uczestniczyć w życiu rodzinnym i uczyć się wielu pożytecznych umiejętności. Jeśli kwestię wykonywania obowiązków będziemy traktować jako rzecz bardzo istotną, nauczymy dziecko obowiązkowości w późniejszym życiu. Należy pamiętać, aby pilnować zasady wykonywania czynności do końca.

Proponuję również wprowadzenie kieszonkowego. Dzięki temu nauczymy nasze dziecko gospodarowania pieniędzmi. Jego wielkość powinna być dostosowana do możliwości finansowych rodziców. Dziecko może samo zdecydować na co wyda zarobione pieniądze za zgodą rodziców.

Kolejne zasady wyznaczania granic postaram się jeszcze przemyśleć i umieścić w następnym artykule…

Pozdrawiam i w związku ze zbliżającym się weekendem proponuję przyłączyć się do naszej akcji nie dodawania postów w weekend. Zamiast tego zachęcam do spacerów i zabaw na świeżym powietrzu!

Bunt dwulatka, trzylatka, czterolatka…

W wieku dwóch, trzech, czterech lat, czasem nawet później spotykamy się często z tzw buntem u naszego dziecka. Zazwyczaj nie zdajemy sobie sobie sprawy, że jest to normalny etap w rozwoju emocjonalnym dziecka, świadczący o tym, że nasze dziecko dorasta. Czasem „wymuszanie” pewnych rzeczy przez nasze dziecko najlepiej jest ignorować, ale w pewnych sytuacjach trzeba pomóc dziecku w trudnej dla niego chwili. Nasze dziecko nie mogąc sobie z czymś poradzić zaczyna reagować płaczem. Jeżeli my jako rodzice pozwolimy, by za każdym razem dziecko dostawało to, co chce, to doprowadzimy do sytuacji w której to my staniemy się bezradni.

W obliczu buntu naszego dziecka najlepiej jest przeczekać napad histerii, a następnie porozmawiać z dzieckiem na ten temat. Należy uzmysłowić naszemu dziecku, że płaczem nic nie osiągnie i że bardzo nas rani takie zachowanie. Nawet dwuletni maluch jest w stanie to zrozumieć. Wymaga to jednak konsekwencji w postępowaniu rodzica. Niestety tej konsekwencji nam jako rodzicom często brakuje. Mając trójkę dzieci możemy stwierdzić, że każde z nim ma nieco inny sposób osiągania własnych celów. Za każdym razem staramy się jednak być konsekwentni, zarówno ja jak i mąż. Udało nam się już nauczyć naszego najstarszego syna, że najważniejszym krokiem w obliczu problemu jest rozmowa z nami. Oczywiście nigdy nie jest to takie idealne, ale myślę, że w przyszłości nasze dzieci zapamiętają, że zawsze należy o swoich problemach rozmawiać, najlepiej z mamą i tatą. Okres buntu dotyczy nie tylko dzieciństwa, to również adolescencji. Jeżeli nam jako rodzicom uda się wypracować w dziecku nawyk mówienia o trudnościach i niepowodzeniach to również i w tym wieku nasze dziecko będzie z nami w stanie szczerze porozmawiać.

Kochani rodzice, może nie zawsze zdajecie sobie z tego sprawę, ale to w jaki sposób postępujecie z dzieckiem w momencie jak jest ono jeszcze małe, ma duży wpływ na wasze relacje z nim w późniejszych latach jego życia. Jeżeli teraz nie znajdziecie czasu na rozmowę z waszym dzieckiem to później ono również nie będzie miało dla was wolnej chwili!