Witaj szkoło! – Jak pomóc dziecku w nauce?

Jestem mamą i pedagogiem z powołania, dlatego często zastanawiam się czego potrzebują moje dzieci. Właściwa edukacja zaczyna się w szkole i jest kontynuowana w domu rodzinnym. Bardzo ważna jest więc spójność i koordynacja działań, które powinny stanowić bazę w rozwoju każdego dziecka.

Myślę, że są wśród Was czytelnicy, którzy tak jak ja chcieliby pomagać swoim dzieciom w nauce. I tu pojawia się pytanie: Jak pomóc?

Małe dziecko potrzebuje miłości i zrozumienia

Tak. Małe dziecko potrzebuje tylko tyle. W procesie edukacji bardzo ważną rolę odgrywa właściwe środowisko rodzinne. Dając swojemu dziecku miłość i zrozumienie tworzymy solidny fundament dla jego rozwoju, a tym samym pomagamy mu w nauce. Pierwsze lata życia są dla dziecka okresem w którym przeważają treści wychowawcze nad treściami edukacyjnymi. Wspólne spacery, długie rozmowy i dużo zabawy to najważniejsze dary dla naszych skarbów. Nic ich nie zastąpi, a te chwile uciekają bezpowrotnie.

Starsze dziecko potrzebuje wsparcia

Po pierwszym okresie wychowawczym przychodzi czas na zmiany. Dziecko idzie do szkoły i zaczyna być elementem procesu dydaktycznego. Pierwsze litery, pierwsze prace domowe i pierwsze sprawdziany. W tym czasie ważne jest nasze wsparcie. Mimo, że nie zawsze jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania naszego dziecka, powinniśmy być współuczestnikami procesu edukacyjnego. Niech nasze dziecko wie, że zależy nam na nim i że interesujemy się tym co dzieje się w szkole. Nie pytajmy ciągle o oceny, bo one nie są najważniejsze. Zapytajmy o to czego nasze dziecko się nauczyło, czego nie rozumie i z czym ma problemy. To pozwoli nam na nawiązanie bliższej relacji, a jednocześnie skuteczną pomoc dla naszego dziecka.

Nastolatek tez potrzebuje wsparcia rodziców

Po dwóch pierwszych etapach nauki, przychodzi czas na okres gimnazjum. Prawidłowe relacje i czas ofiarowany naszemu dziecku dopiero w tym okresie mogą w pełni zaprocentować. Miłość, zrozumienie i wsparcie pozwalają w młodym człowieku zbudować solidny fundament, który przez kolejne lata nauki będzie stanowił pomoc. W obliczu trudności edukacyjnych każdy rodzic powinien poszukać rozwiązania. Na tym etapie przychodzi czas na pierwsze korepetycje i konsultacje z innymi uczniami i nie tylko. Rodzic musi być blisko, żeby szybko zareagować w sytuacji kryzysowej.

A jak Wy pomagacie swoim dzieciom? Jakie są Wasze rady dla innych rodziców?

IMG_0568bn

Mamo! Nie rób wstydu przy ludziach!

Źle ubrana, bez makijażu i z potarganymi włosami – tak wygląda współczesna matka? A może modelka, która zapomniała, że jest matką? Czy niewłaściwy wygląd matki może być przyczyną wstydu dla dziecka?

Zaczynam od pytań i na pytaniach skończę!

Jak nie powinna się ubierać mama podczas wyjścia z dzieckiem na plac zabaw?

Dzisiejsza refleksja to efekt ostatnich obserwacji na placu zabaw. Okazuje się, że plac zabaw to dla niektórych mam miejsce lansu i eksponowania „wdzięków”. Mamy nie zdają sobie sprawy, że pewne rodzaje garderoby nie są odpowiednie w takim miejscu. Przede wszystkim mama nie powinna zakładać obcisłych bluzek z dużym dekoltem, krótkich spódniczek i butów na wysokim obcasie. Plac zabaw to nie pokaz mody czy dyskoteka.

Skórzane ubrania nie są dobre do skakania

Mama w skórzanych spodniach lub spódniczce mini ma ograniczone ruchy.  To co jest uważane za stylowe i eleganckie nie zawsze jest również wygodne. Szczególnie powinna o tym wiedzieć młoda mama dla której jest to podstawa. Ciężko jest skakać i biegać za dzieckiem w takim ubraniu.

Wysokie obcasy nie na gumowe arrasy

Młoda mama na obcasach ma duży problem z utrzymanie równowagi. Ostro zakończone buty nie są odpowiednie na nawierzchnie syntetyczne jakie można spotkać na placu zabaw.  Płytki gumowe, sztuczna trawa mogą zostać poważnie uszkodzone po przejściu takich butów. Poza tym mama na obcasach nie jest dobrym kompanem do zabawy.

Wystające stringi ponad biodrówki dobre na potańcówki

Krótkie spodnie, nisko osadzone na biodrach ukazują czasami dość żenujący widok.  Przy małym dziecku trudno jest uniknąć schylania się i schodzenia do poziomu parteru. Widok stringów może być krępujący dla otoczenia. Odsłonięte fragmenty dolnych partii ciała mogą być przyczyną nieprzyjemnych sytuacji ze strony innych osób. Poza tym stringi mogą być powodem niedyspozycji mamy spowodowanej dyskomfortem wynikającym ze struktury tego typu bielizny. Wskutek tego mama zamiast bawić się z dzieckiem siedzi na uboczu i czeka na powrót do domu.

Biżuteria i zbędna galanteria

Mama, która wychodzi na plac zabaw nie powinna zakładać długich kolczyków, łańcuszków i innych ozdób. Taka galanteria może być powodem niebezpiecznych sytuacji. Zegarki, zawieszki i inne ostre rzeczy lepiej zostawić w domu.

Komóra i niepotrzebna brawura

Podczas zabawy z dzieckiem najlepiej wyłączyć komórkę. Mama rozmawiająca przez telefon nie ma kontaktu ze światem i nie może cieszyć się wspólnymi chwilami z dzieckiem. Dodatkowo komórka powoduje spowolnienie reakcji i dekoncentrację młodej mamy. Czas spędzony na placu zabaw powinien być wykorzystany na zabawę z dzieckiem oraz na obserwację jego zachowań w grupie rówieśniczej. Telefon może to skutecznie uniemożliwić, dlatego lepiej zostawić go w domu

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy macie jakieś własne obserwacje?

Agresja rodzi agresję

Rodzic powinien mieć autorytet. Dziecko musi być posłuszne. Konsekwencja działań jest fundamentem wychowania. Te i inne zasady bywają często źle interpretowane przez rodziców i wychowawców. Gdy życie dziecka zamienia się w koszmar. Gdy autorytet budowany jest na strachu. Gdy dziecko za każdy nieprawidłowy gest jest bite.

Czy takie postępowanie można nazwać „odpowiedzialnym rodzicielstwem”? Jakie mogą bać konsekwencje agresji werbalnej i fizycznej skierowanej na w stronę dziecka?

Odpowiedzialne rodzicielstwo

Każde małżeństwo, które decyduje się na dziecko, bierze na siebie ogrom odpowiedzialności. Tylko autentyczna i szczera miłość do dziecka może pomóc w przezwyciężaniu pojawiających się trudności. Wspólne zjednoczenia członków rodziny w czynnościach dnia codziennego oraz realizacja planu wychowawczego kształtują odpowiedzialne rodzicielstwo. Nadrzędnym zadaniem rodziców jest okazywanie dzieciom szacunku i wymaganie od nich tego samego „Ja Ciebie szanuję, ale Ty szanuj również mnie”. Liczne problemy współczesnych rodzin wynikają z faktu, że coraz trudniej jest się porozumieć. Należy pamiętać, że pierwszym środowiskiem w którym rozpoczyna się proces wychowania jest dom rodzinny w którym istotną rolę odgrywa odpowiedzialny i świadomy rodzic.

Agresywny rodzic – agresywne dziecko

Rodzice mają obowiązek stworzenia swojemu potomstwu atmosfery miłości i szacunku, która najlepiej sprzyja rozwojowi. Wszelkie problemy na gruncie domowym generują zakłócenia w rozwoju. Nadmiar obowiązków i brak zaspokojenia podstawowych potrzeb rodzica powoduje narastanie frustracji, która stopniowo przeradza się w agresję. Z czasem nawet niewielki incydent, drobne nieposłuszeństwo wynikające ze spontanicznej natury dziecka staje się „iskrą zapalną” zachowań agresywnych. Jeden czyn ułatwia podejmowanie kolejnych. Koło agresji zaczyna się toczyć. Początkowo są to zwykłe klapsy, później uderzenia pięścią z czasem przeobrażające się w bicie przy użyciu paska itp. Rodzic cierpi i dziecko cierpi. Przesadna agresja skierowana na dziecko staje się codziennością. Dopóki młodsze dziecko nie potrafi się bronić przyjmuje każdą karę, starsze dziecko zaczyna stawiać opór, maleje siła rodzica a uderzenia nie są już tak dotkliwe. Nastolatek nie pozwala na takie traktowanie. Wreszcie przychodzi taki dzień w którym to dziecko staje się agresorem. Machina agresji zatoczyła koło. Ofiara przestaje już być ofiarą i zaczyna wykorzystywać swoją przewagę. Zaczyna się od odgrażania w kierunku rodziców. W późniejszych latach agresja zostaje skierowana na najbliższych: zonę i dzieci. Agresja rodzi agresję.

Jak temu zapobiegać? Co robić by być odpowiedzilanym rodzicem? Jak przerwać koło agresji?

IMG_1405aaa

 

Najlepszy prezent dla dziecka – koordonka

Jeszcze dwa tygodnie i rozpoczną się święta. Zgodnie z tradycją dzieci oczekiwać będą przybycia  Mikołaja z prezentami. I tu pojawia się problem: Czego nasze dziecko oczekuje? Jaki prezent będzie najlepszy? Co kupić?

Dziś chciałam wam zaproponować coś  niepowtarzalnego – koordonkę.

Co to jest koordonka?

Przede wszystkim jest to sprzęt wykorzystywany w specjalistycznej rehabilitacji i terapii integracji sensorycznej. Koordonka działa na zasadzie roweru. Posiada ona dwa pedały i cztery kółka, które poruszane są przy użyciu siły nóg. Dla początkujących istnieje wersja z poręczami, gdzie dziecko w czasie jazdy może się trochę podtrzymywać. W wersji dla bardziej zaawansowanych dziecko jeździ bez poręczy balansując swoim ciałem tak, aby utrzymać równowagę.

Zalety koordonki

Jazda na koordonce wpływa pozytywnie na kształtowanie równowagi i prawidłowej postawy u dziecka. Balansowanie ciałem i korygowanie ruchów pomaga w poznawaniu własnego ciała. Dzięki koordonce dziecko może doznać wrażeń zmysłowych i pobudzić receptory w mózgu odpowiadające za równowagę. Szczególnie polecana dla dzieci mających trudności z planowaniem ruchów i często przewracające się. Sprzęt ten jest bardzo dobry również dla dzieci z wadą wymowy, gdyż ćwiczenia ruchowe są im szczególnie potrzebne. Uaktywniając układ ruchowy koordonka przyczynia się do rehabilitacji całego ciała, ale także poprawy motoryki aparatu mowy.

Pomysłowy prezent

Koordonka to pomysłowy i niepowtarzalny prezent dla każdego dziecka zarówno do ćwiczeń koordynacji ruchowej jak i poprawy płynności ruchów. To rehabilitacja całego ciała. To poprawa w zakresie wszystkich sfer funkcjonowania.

rrrrrrrrŹródło obrazka: internet

Małe dzieci – duży kłopot i brak czasu

Z czego wynikają problemy dziecka w szkole? Dlaczego coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznego wsparcia? W jaki sposób wykryć zaburzenia u dziecka i gdzie szukać pomocy? na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule!

Wiek XXI – wiek rozwoju cywilizacji i postępu technicznego spowodował wiele negatywnych konsekwencji w wielu dziedzinach życia, w tym także w wychowaniu. Diametralnie zmieniało się środowisko rodzinne. Obecnie zarówno mama jak i tata są zmuszeni pracować na utrzymanie rodziny, Młodzi dziadkowie także są aktywni zawodowo. w związku z tym obowiązki wychowawcze coraz częściej przejmują instytucje państwowe. Na początku dziecko trafia do żłobka, potem do przedszkola gdzie czeka na rodziców do 15 a zatem nawet dłużej. Kolejnym etapem edukacji jest szkoła podstawowa i przebywanie dziecka na świetlicy do późnych godzin popołudniowych.

Służbowe kontakty w rodzinie

Kontakty między rodzicami i dziećmi nie są już tak uczuciowe jak kiedyś. W wielu wypadkach ograniczają się one jedynie do kilku godzin w ciągu dnia. Są to często wymuszane rozmowy „Co u ciebie?”, „Jak w szkole?”, „Ok” i brak w nich zabarwienia emocjonalnego. Kontakty rodzinne przyjęły charakter rozmów służbowy charakter. Przewaga czasu spędzanego w pracy nad czasem spędzanym z rodziną sprawiła, że zmęczony rodzic nie ma ochoty na wspólne zabawy i spacery z dzieckiem. Pozostawia więc dziecko w towarzystwie zdobyczy dzisiejszej techniki. Gry komputerowe, telewizja i internet to najlepsi przyjaciele dzieci i młodzieży XXI wieku.

Konsekwencje zmiany modelu rodziny

Konsekwencją powyższych zmian są problemy szkolne dzisiejszych uczniów, którzy często odrabiają pracę domową na świetlicy w pośpiechu i bez nadzoru dorosłego.  Coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznej pomocy: terapeuty, logopedy, pedagoga. Braki w stymulacji rozwoju przyczyniają się do jego zaburzenia. Rodzice początkowo mogą nie zauważyć pewnych symptomów, gdyż z braku czasu po prostu nie wiedzą, że z ich dzieckiem coś jest nie tak. Dopiero interwencja nauczyciela staje się początkiem zmian. Rodzic szuka konsultacji specjalistycznej i zaczyna podejmować działania zmierzające do zmian.

Gdzie szukać pomocy?

Jedną z instytucji do której wówczas należy się zgłosić jest Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna gdzie dziecko zostanie zdiagnozowane i otrzyma zalecenia do terapii. Dodatkowo wsparcie można uzyskać u terapeutów, psychologów, pedagogów i logopedów. Niestety takie wizyty muszą być często wizytami odpłatnymi ze względu na zbyt długi okres oczekiwania w przypadku refundacji z NFZ. Ważne jest jednak, aby podjąć działania w odpowiednim czasie i pomóc dziecku.

Na koniec chciałabym zaapelować do zapracowanych rodziców o to, by znaleźli czas dla swoich dzieci. Tylko w ten sposób dają im to co najważniejsze: miłość i zainteresowanie. Tylko w ten sposób mogą szybko wykryć wszelkie deficyty w rozwoju swoich dzieci i odpowiednio wcześniej podjąć działania interwencyjne.

Negatywne oblicza macierzyństwa

Macierzyństwo to czas w życiu każdej kobiety, który wiąże się z wieloma pozytywnymi i negatywnymi odczuciami. Zwykle wszędzie piszą o tych pozytywnych, a ja dziś napisze o negatywnych.

Co czuje matka?

Złość

Przychodzą w życiu takie chwile, gdy mam wszystkiego dość. Gdy nadmiar obowiązków przytłacza, pomocy brakuje,a ja nie mam siły. Jedyne co wówczas czuje to złość. A wy jak często jesteście złe?

Zmęczenie

To chyba uczucie, które jest we mnie teraz. Początek roku szkolnego, gdy ma się do „wyszykowania” trójkę dzieci to jakaś masakra. Wstaję rano, robię śniadanie, budzę dzieci, jedzą i przygotowujemy się do wyjścia. Cały dzień coś trzeba robić: zakupy, pranie, sprzątanie, gotowanie. A teraz jeszcze wspólne odrabianie prac domowych. I niech mi nikt nie mówi, że matka w domu nic nie robi. Jedno dziecko to już wielka odpowiedzialność i masa obowiązków, ale moja trójka przy tym to jak codzienne wchodzenie na Mount Everest.

Roztargnienie

Im więcej mam obowiązków tym częściej o czymś zapominam. Już nawet zapisywanie w kalendarzu stało się nie wystarczające, bo nie mam czasu do niego zajrzeć. Robię jedną czynność a już myślę o następnej. Dziś jest środa a ja planuję wszystkie działania na czwartek. Co mam na to poradzić? Może Wy macie jakieś propozycje?

Strach

Co będzie jutro? Jak sobie z tym poradzę? Czy jedno z moich dzieci nie zachoruje? Czy o wszystkim pamiętam? Czy moje dzieci są szczęśliwe? To silne napięcie emocjonalne sprawia, że trudno jest optymistycznie patrzeć na świat. A Wy czego się boicie? Czy strach działa na Was paraliżująco czy mobilizująco?

A jakie są Wasze negatywne uczucia?
Bezradność, ból, cierpienie, chciwość, chęć zemsty, frustracja, litość, monotonia, niechęć, niecierpliwość,  nienawiść, niepewność, nostalgia, obrzydzenie, panika, poczucie krzywdy, poczucie niesprawiedliwości, poczucie winy, przerażenie, rozdrażnienie, smutek, strach, wrogość, zawiść, zawód, zazdrość, zażenowanie, irytacja, złość, zmartwienie, zmęczenie, zniechęcenie, zwątpienie, żal.

Najważniejsze to potrafić przyznać się do tego, że mam dość. Matka ma prawo do gorszych dni. Matka może mieć zły humor. Matka nie musi być idealna, bo świat macierzyństwa nie zawsze ma tylko pozytywne oblicza.

 

Nie kocham własnego dziecka

Zostałam zgwałcona. Urodziłam dziecko. Nie kocham go.

Witam, jestem wierną czytelniczką Pani bloga. Wiem, że zajmuje się Pani terapią dziecięcą i pomaga rodzicom w wychowywaniu ich dzieci. Bardzo długo zastanawiałam się czy powinnam napisać ten list, ale jestem w tak złym stanie psychicznym, że muszę się z kimś tym podzielić! Dwa lata temu podczas dyskoteki zostałam zgwałcona. Do współżycia zmusił mnie kolega, którego wtedy zapoznałam na dyskotece. Obecnie nie utrzymuje ze mną kontaktu i twierdzi, że „sama tego chciałam”. Krótko po tym wydarzeniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Od razu chciałam usunąć ciążę, ale cała rodzina podjęła decyzję, że urodzę dziecko i wspólnie je wychowamy. Przez całą ciążę nie mogłam pogodzić się z myślą, że noszę pod brzuchem owoc tej okropnej nocy w dyskotece. Gdy dziecko zaczęło się ruszać w moim brzuchu cierpienie stawało się coraz większe. Każdy kopniak od dziecka był kopniakiem w moje serce. Moja mama tłumaczyła mi, że dziecko nie jest niczemu winne i że powinnam je pokochać i wychować, bo to w końcu moje dziecko. Nie zdałam matury, nie mogłam kontynuować nauki. Dziecko sprawiło, że cały świat mi się zawalił. Po porodzie moja córka ciągle płakała a ja nie potrafiłam jej uspokoić. W nocy częściej wstawała do niej moja mam niż ja. Ja wolałam jej nie dotykać. Miałam tak wielką depresję, że chwilami zostawiałam ją płaczącą w łóżeczku i wychodziłam z pokoju. Mama ciągle mi powtarzała, że nie powinnam się tak zachowywać, że małą jest cudowna i że w końcu ją pokocham. Ale tak się nie stało. Dziś mała kończy dwa lata. Jest dziewczynką nerwową i płaczliwą i chyba mnie nienawidzi. Najlepiej uspokajała się zawsze w rękach mojej mamy. Niestety mama dwa miesiące temu zmarła na raka. Ja nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić, nadal cierpię, gdy jest mała w pobliżu. Nie potrafię jej pokochać. Chyba powinnam ją oddać do domu dziecka. Co mam zrobić?

Jak myślicie co powinna zrobić czytelniczka? Pomóżcie, bo to bardzo trudna sprawa.

aa

Wsi spokojna, wsi wesoła czyli wspaniałe wakacje na wsi

Wielozmysłowe poznawanie otaczającego świat, kontakt z naturą, świeże powietrze i wspaniały klimat to  to domeny życia na wsi. Dla dzieci mieszkających w mieście to najlepszy sposób na spędzenie kilku wakacyjny dni.  Dlaczego?

To co jest dostępne na wsi może być źródłem polisensorycznego rozwoju zmysłów dziecka. Wizyta na wsi pozwala na poznanie życia zwierząt, dostrzeżenie pewnych zależności między spożywanymi pokarmami a ich produkcją a także na poszerzenie kręgu doświadczeń. Zapach, dotyk i smak t tylko niektóre kanały, które mogą się rozwinąć dzięki obcowaniu ze zwierzątkami. Istotne są te doświadczenia, które pozwolą dziecku pokazać, że żyjemy w harmonii z naturą na zasadzie symbiozy.

Polisensoryczne poznawanie

Poznanie opierające się na uaktywnieniu wszystkich zmysłów: dotyk, węch, zapach, smak, słuch i wzrok to tzw. poznawanie polisensoryczne. Dzięki takiej aktywności nowe informacje docierające do mózgu zapisują się trwale w pamięci dziecka. Dodatkowo docierające bodźce wspierają rozwój intelektualny i nerwowy. Dzięki czemu u dziecka rozwijaj się naturalne odruchy i mechanizmy kierujące pracą całego organizmu. Środowisko wiejskie tworzy idealny klimat do rozwoju wszystkich zmysłów dodatkowo korzystnie wpływając na stan zdrowia organizmu.

Jak wykorzystać czas na wsi?

Przede wszystkim ważne jest zapewnienie dziecku szeregu atrakcji. Ważny jest kontakt ze zwierzętami: sypanie ziaren kurom, głaskanie kotów, królików,psów, dojenie krów i karmienie wszystkich mieszkańców gospodarstwa. Niesamowitą atrakcja może okazać się jazda traktorem czy wozem ciągniętym przez konia. Pomoc w codziennych czynnościach rolnika to doskonały sposób na zapoznanie się z zasadami panującymi na wsi. Dziecko powinno zaobserwować pewną zależność między tym co kupujemy w sklepie (jajka,mleko) a tym skąd się ta żywność bierze. Należy pozwolić dziecku na zabawę  patykami, piaskiem i wszystkim tym co mało dostępne w mieście. Wakacje na wsi powinny być czasem beztroskiej zabawy i obcowania z naturą.

jjjj

 

Priorytety wychowania w XXI wieku

Intensywny rozwój cywilizacji

Współczesna rodzina ma bardzo trudne zadanie do wykonania. Filozofia wychowania zmienia się z dnia na dzień. To co dziś jest aktualne i przydatne, już jutro może odejść do lamusa. Jak więc w świecie intensywnego rozwoju nauczyć dziecko tego co ważne i ponadczasowe?

Niepewność jutra i brak orientacji

Domeną dzisiejszych czasów są głównie dwie kwestie. Pierwsza z nich dotyczy niepewności rodziców. którym trudno jest nadążyć za postępem cywilizacyjnym. Próbują oni przygotować dziecko na szereg ewentualności i uodpornić na stres związany ze zmianami. W XXI wieku za powszechnie cenioną umiejętność uznaje się znajomość kilku języków obcych. Obsługa komputera i urządzeń elektronicznych to już tak powszechna czynność, że dla każdego stała się ona rzeczywistością. Niektórzy rodzice stawiają poprzeczkę nieco wyżej i chcą, aby ich dziecko potrafiło dodatkowo: grać na instrumentach, jeździć konno, tańczyć, pływać, uprawić sport itd. To wszystko prowadzi do braku orientacji i problemów z wyborem tego co najważniejsze. W całym tym galimatiasie zaczyna brakować wolnych chwil i spędzania czasu razem.

Co jest najważniejsze w wychowaniu dzieci?

Wychowanie dziecka to skomplikowany proces, którego rodzice uczą się przez całe życie przechodząc przez kolejne etapy rozwoju. Istotnym elementem tego procesu jest głęboka refleksja nad tym czego potrzebuje dziecko. Na drugim miejscu jest przeznaczanie każdej wolnej chwili na rozmowę z dzieckiem. Konwersacja powinna być dwustronną wymianą zdań w której rodzic słucha swojego dziecka i poznaje jego problemy i oczekiwania w stosunku do niego.  W wychowaniu najważniejsze jest to, aby rodzic zawsze towarzyszył swojemu dziecku i był dla niego oparciem wtedy, gdy dziecko tego potrzebuje. Dodatkowo należy znaleźć czas na wspólny posiłek, wyjazd czy obejrzenie ulubionego programu. Czego nauczyć dziecko, aby świetnie radziło sobie w dorosłym życiu? Przede wszystkim pokonywania trudności w oparciu o zasadę wspólnoty rodzinnej i wsparcia ze strony najbliższego otoczenia. Dziecko powinno otaczać się przyjaciółmi godnymi zaufania. Dziecko musi być kreatywne i zdolne do samodzielnego odkrywania świata. Poza tym musi być silne emocjonalnie i zawsze bronić swojego zdania, bo tego wymaga od nas dzisiejszy świat. Dlatego też rodzice nie mogą wymagać zbyt wiele, bo nadmierne oczekiwania mogą prowadzić do depresji związanej z niemożnością spełnienie oczekiwań.

A jakie inne cechy Waszym zdaniem powinno mieć współczesne dziecko, aby poradziło sobie w życiu?

3