Mamo – dlaczego nie masz dla mnie czasu?

Postanowiłam napisać artykuł związany z ostatnimi dniami i inspirującymi wypowiedziami moich dzieci.

Zapędzona i zapracowana mama, która ciągle coś robi, coś drukuje i czegoś szuka w internecie. Taki obraz – matki mają ostatnio moje dzieci. Jednak nie pozwalam na to, by praca pochłonęła mnie całkowicie. Dlatego też razem z mężem uczestniczyliśmy dziś razem z dziećmi w przedszkolnym tworzeniu ozdób świątecznych. Nawet nie śmiałam odmówić, tym bardziej, że godzina była dostosowana do czasu pracy rodziców. Okazało się jednak, że wielu rodziców wcale nie uważa wspólnej zabawy z dzieckiem za zadanie priorytetowe. Wiele maluchów siedziało w kącie, bo ich rodzicom nie starczyło czasu, bo ich rodzice są tak zapracowani, że nawet chwili nie mogą im poświęcić. No po prostu jestem załamana.

Mamo, dlaczego nie masz dla mnie czasu?

Kiedy moje dziecko zadaje pytanie „Mamo, dlaczego nie masz dla mnie czasu?” – to jest to dla mnie sygnał, że przesadzam z nadmiarem obowiązków, że gdzieś się zapędziłam i straciłam poczucie rzeczywistości. Jako pedagog i terapeuta potrafię w szybkim tempie zmienić swoje postępowanie, bo wiem jak ważne dla rozwoju dziecka są wspólne chwile z rodzicami. Dziecko, które ciągle słyszy „Nie teraz”, „Nie mam czasu”, „Później porozmawiamy” – koduje sobie w głowie obraz rodzica lekceważącego i nie zainteresowanego jego problemami. W późniejszych latach nastolatek nigdy nie będzie próbował szukać pomocy u rodziców, którzy nigdy nie mieli dla niego czasu. W niektórych przypadkach zagubiony młody człowiek poszuka sobie innych przyjaciół i jak już kiedyś wspomniałam w jednym z artykułów „Dopóki dziecko jest małe to ono szuka drogi do rodzica, ale jak dziecko staje nastolatkiem role się odwracają  i to rodzic chcę szukać drogi do dziecka, jednak jest już za późno”

Apel do rodziców

Kochani rodzice słuchajcie Waszych dzieci, poświęcajcie im więcej czasu, spędzajcie z nimi wolne chwile i wykorzystujcie okres dzieciństwa do nawiązania bliższej więzi z Waszymi dziećmi. Gdy Wasza pociecha twierdzi, że ciągle nie macie dla niej czasu, oznacza to, że coś jest nie tak i należy szukać rozwiązania problemu!

IMG_0613p

Małe dzieci – duży kłopot i brak czasu

Z czego wynikają problemy dziecka w szkole? Dlaczego coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznego wsparcia? W jaki sposób wykryć zaburzenia u dziecka i gdzie szukać pomocy? na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule!

Wiek XXI – wiek rozwoju cywilizacji i postępu technicznego spowodował wiele negatywnych konsekwencji w wielu dziedzinach życia, w tym także w wychowaniu. Diametralnie zmieniało się środowisko rodzinne. Obecnie zarówno mama jak i tata są zmuszeni pracować na utrzymanie rodziny, Młodzi dziadkowie także są aktywni zawodowo. w związku z tym obowiązki wychowawcze coraz częściej przejmują instytucje państwowe. Na początku dziecko trafia do żłobka, potem do przedszkola gdzie czeka na rodziców do 15 a zatem nawet dłużej. Kolejnym etapem edukacji jest szkoła podstawowa i przebywanie dziecka na świetlicy do późnych godzin popołudniowych.

Służbowe kontakty w rodzinie

Kontakty między rodzicami i dziećmi nie są już tak uczuciowe jak kiedyś. W wielu wypadkach ograniczają się one jedynie do kilku godzin w ciągu dnia. Są to często wymuszane rozmowy „Co u ciebie?”, „Jak w szkole?”, „Ok” i brak w nich zabarwienia emocjonalnego. Kontakty rodzinne przyjęły charakter rozmów służbowy charakter. Przewaga czasu spędzanego w pracy nad czasem spędzanym z rodziną sprawiła, że zmęczony rodzic nie ma ochoty na wspólne zabawy i spacery z dzieckiem. Pozostawia więc dziecko w towarzystwie zdobyczy dzisiejszej techniki. Gry komputerowe, telewizja i internet to najlepsi przyjaciele dzieci i młodzieży XXI wieku.

Konsekwencje zmiany modelu rodziny

Konsekwencją powyższych zmian są problemy szkolne dzisiejszych uczniów, którzy często odrabiają pracę domową na świetlicy w pośpiechu i bez nadzoru dorosłego.  Coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznej pomocy: terapeuty, logopedy, pedagoga. Braki w stymulacji rozwoju przyczyniają się do jego zaburzenia. Rodzice początkowo mogą nie zauważyć pewnych symptomów, gdyż z braku czasu po prostu nie wiedzą, że z ich dzieckiem coś jest nie tak. Dopiero interwencja nauczyciela staje się początkiem zmian. Rodzic szuka konsultacji specjalistycznej i zaczyna podejmować działania zmierzające do zmian.

Gdzie szukać pomocy?

Jedną z instytucji do której wówczas należy się zgłosić jest Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna gdzie dziecko zostanie zdiagnozowane i otrzyma zalecenia do terapii. Dodatkowo wsparcie można uzyskać u terapeutów, psychologów, pedagogów i logopedów. Niestety takie wizyty muszą być często wizytami odpłatnymi ze względu na zbyt długi okres oczekiwania w przypadku refundacji z NFZ. Ważne jest jednak, aby podjąć działania w odpowiednim czasie i pomóc dziecku.

Na koniec chciałabym zaapelować do zapracowanych rodziców o to, by znaleźli czas dla swoich dzieci. Tylko w ten sposób dają im to co najważniejsze: miłość i zainteresowanie. Tylko w ten sposób mogą szybko wykryć wszelkie deficyty w rozwoju swoich dzieci i odpowiednio wcześniej podjąć działania interwencyjne.

Rodzina czy kariera?

Zmiany cywilizacyjne

Stereotyp związany z tym, że kobieta powinna zajmować się domem i wychowywać dzieci już dawno został zmieniony. Współczesna kobieta to osoba przebojowa dla której praca jest tak samo ważna jak rodzina. Jeżeli kobieta wie, że praca zawodowa daje jej poczucie spełnienia i satysfakcję nie powinna z niej rezygnować. Siedzenie w domu i wychowanie dzieci z przymusu, nie jest korzystne ani dla mamy ani dla samych dzieci. Dzieci potrzebują przede wszystkim szczęśliwych rodziców. I choć trudno jest łączyć obowiązki matki i pracownika to badania pokazują, że coraz więcej kobiet decyduje się na taki model życia.

Opieka nad dzieckiem i obowiązki zawodowe

Matka często ma mieszane uczucia, gdy przychodzi moment powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Zastanawia się czy to nie za wcześnie, czy dziecko poradzi sobie bez matczynej bliskości. Czasem zależy jej na powrocie do pracy i jest to jak najbardziej uzasadnione. Wiele matek nie ma innego wyjścia. Dziecko, które idzie do żłobka musi się nauczyć nowego sposobu spędzania czasu, musi poznać nowe zasady i nowe osoby. Ale zazwyczaj w przeciągu miesiąca  zaczyna sobie radzić bez rodziców. Należy pamiętać, że jest to bardzo ważny moment w  życiu dziecka ze względu na zdobycie nowych umiejętności i kompetencji społecznych.

Efektywne spędzanie czasu

W jednym z artykułów na moim blogu pisałam na temat efektywnego spędzania czasu z dzieckiem
http://e-galimatias.blog.pl/tag/efektywne-spedzanie-czasu-z-dzieckiem/
Zachęcam do przeczytania i przypomnienia sobie myśli tam zawartych. Nie liczy się ilość spędzanego z dzieckiem czasu, ale jego jakość. Wartościowy czas polega na okazywaniu czułości, miłości i zainteresowania naszemu dziecku. Po pracy, podczas jazdy samochodem, podczas wspólnych posiłków powinniśmy skupić się na dziecku i rozmowie z nim. Realizacja zawodowych planów nie oznacza, że rodzice kochają mniej swoje dziecko. Skuteczny sposób budowania więzi jest możliwy wówczas, gdy zarówno rodzic jak i dziecko są szczęśliwi i zadowoleni podczas spędzania wspólnego czasu.

P1010489

 

Mama potrzebuje relaksu

Witam Moich Czytelników

Ciekawa jestem jak upłynęły Wam święta? W moim przypadku był to czas bez komputera, bloga i wirtualnego świata. Czas poświęcony tylko i wyłącznie mojej rodzinie: mężowi i dzieciom. Spacery, wspólne posiłki i długie rozmowy bardzo nas do siebie zbliżyły. Wszyscy nabraliśmy sił na kolejne dni. A dziś wróciłam do codzienności.

Mama potrzebuje czasem relaksu

Mama, która jest osobą niesamowicie sumienną, dochodzi często do wniosku, że musi zrezygnować ze wszystkich przyjemności i całkowicie poświęcić się swojemu dziecku. W efekcie wpada w obsesję, zapominając,że oprócz opieki nad dzieckiem powinna od czasu do czasu znaleźć chwilkę dla siebie. Tak właśnie zrobiłam w tym wspaniałym dniu. Pełny relaks dla ciała i duszy, czyli wizyta w salonie kosmetycznym. Powiem Wam szczerze odpoczęłam po świętach i czuje się super. Moja twarz nabrała blasku i wyglądam lepiej. A zadowolona mama to zadowolone dziecko, dlatego też każda mama potrzebuje relaksu.

Opieka nad dziećmi to ciężka praca

Opieka nad dziećmi wymaga niesłychanie ciężkiej pracy: dbania o dziecko, karmienia, prania, przewijania, sprzątania, przerywania kłótni wśród rodzeństwa, pocieszania, brania udziału w zabawach, czytania dziecku, wychodzenia z nim na spacery i tak dalej i tak dalej. Każda mama wie o co mi chodzi. Najważniejsze jest to, aby zrozumieć, że nasza ciężka praca nie zawsze jest wynagradzana. A my kobiety potrzebujemy by nas chwalono i doceniano, potrzebujemy wsparcia, które nie zawsze otrzymujemy od mężów, potrzebujemy przyjaciółki, która nie zawsze jest w pobliżu i wreszcie potrzebujemy czasu dla siebie. Opieka nad dziećmi i obserwowanie ich rozwoju stanowią dla nas źródło największej w życiu satysfakcji, ale nie możemy zapominać o chwilach relaksu.

P1160493gghnh

Zasady ustalania granic

To już było

W poprzednim artykule skupiłam się na wyjaśnieniu pojęcia „bezpieczne granice” i przedstawieniu ogólnych założeń tej koncepcji (
http://e-galimatias.blog.pl/bezpieczne-ustalanie-granic
/). Tym razem postaram się sformułować niektóre zasady dialogowej współpracy między rodzicem i dzieckiem.

Dialog w kontaktach międzyludzkich

To dość skomplikowane stwierdzenie jest w gruncie rzeczy bardzo naturalnym elementem w kontaktach interpersonalnych. Dialog to rozmowa w której każda ze stron ma możliwość wyrażenia swojego zdania, ale także powinna poznać zdanie drugiej osoby („ja mówię – ty słuchasz!”, „Ty mówisz – ja słucham!”. W kontaktach międzyludzkich jest umożliwia budowanie więzi i wymianę doświadczeń przez osoby rozmawiające ze sobą. Nie może to być jednostronny monolog, gdzie tylko jedna strona wypowiada swoje myśli, a druga musi słuchać. Istotą dialogu jest współpraca, która pozwala na budowanie właściwych relacji. Dialog stanowi podstawę w ustalaniu zasad i granic bezpieczeństwa.

Zasady ustalania granic

Oto kilka zasad związanych z ustalaniem granic.

1. Nie bój się ustalać reguł

Każde dziecko oczekuje od rodziców przewodnictwa i rozsądnych reguł już od najmłodszych lat. Reguły są potrzebne dla zapewnienia poczucia bezpieczeństwa i wyznaczenia pewnych granic. Małe dziecko przez pewien czas przechodzi okres buntu i wyrażania swojej niezależności. Jest to czas w którym wyznaczanie granic ma najistotniejsze znaczenie. Jednym z aspektów rodzicielskiej miłości jest dążenie do ochrony dziecka przed negatywnymi konsekwencjami jego niewłaściwego zachowania. Rodzic, który wyznaczył granice i przestrzega jej, przyczynia się do kształtowania charakteru swojego dziecka.

2. Okazuj szacunek i oczekuj szacunku od dziecka

Nam rodzicom czasem wydaje się, że to dziecko zawsze jest na niższej pozycji od nas, że to dziecko powinno nas słuchać i respektować to co mu nakazujemy. Taka despotyczna postawa prowadzi do wydawania przypadkowych i nieuzasadnionych decyzji, których często potem żałujemy. Dziecku należy okazywać szacunek. Rodzic musi nauczyć się mówić przepraszam i proszę do swojego dziecka, bo ono na to zasługuje. Rodzice nie powinni rozkazywać swoim dzieciom, ani przemawiać do nich podniesionym głosem. Powinni nauczyć się rozmawiać w atmosferze szacunku i miłości. Takie relacje pozwalają na wspólne ustalenie granic bezpieczeństwa.

3. Pozwól dziecku buntować się

Trochę to brzmi dziwnie, ale mam namyśli fakt, że okres buntu to czas, gdy wasza pociecha zaczyna sobie uświadamiać, że chce wyrosnąć na człowieka o wolnej woli i własnych poglądach. W wieku około dwóch lat rozpoczyna się trudny czas dla rodziców i dzieci zwany „wiekiem przekory”. Kiedy rodzice proponują dziecku coś, co mu nie przypadnie do gustu, dziecko wyraża stanowczy sprzeciw, bo tak nakazuje mu natura. Bunt pozwala na budowanie własnej tożsamości. Pomimo pewnych trudności jest to piękny czas rozwoju naszego dziecka. Gdyby nie potrafiło mówić „nie”, stałoby się posłusznym robotem bez perspektyw rozwoju. Tymczasem dziecko staje się z każdym dniem coraz mądrzejsze i coraz lepiej potrafi podejmować własne decyzje.(A co wy myślicie o takim spojrzeniu na bunt dwulatka?)

4. Niezależność

Należy pozwolić dziecku na pewną niezależność. Czasem rodzice tak bardzo kochają swoje dzieci, że wręcz je od siebie uzależniają. To nie jest dobre ani dla dziecka ani dla rodzica. „Pępowinę należy odcinać powoli” wraz z wiekiem dziecka. W wieku 5-6 lat dziecko nie jest już małym brzdącem i jego więź z rodzicami nie powinna już być tak silna. Rodzice muszą zrozumieć, że dziecka ma prawo do niezależności i odrębności, który wiąże się z emancypacją od rodziny i szukania swojego miejsca w świecie.

5. Praca i obowiązki domowe

Od kilkunastu lat panuje moda na idealizowanie wartości dziecka. Popularne stało się hasło, że „dziecku należy się wszystko i że jest ono zawsze najważniejsze na świecie, że nie powinno mieć żadnych obowiązków a raczej same przywileje…” Ta zmiana myślenia o dziecku ma również swoje negatywne strony. Rodzice oczekują od dziecka by skupiło się ono tylko na nauce. Konsekwencją tego jest brak jakichkolwiek innych obowiązków. Wykonując pracę i pomagając rodzicom w domu dziecko może uczestniczyć w życiu rodzinnym i uczyć się wielu pożytecznych umiejętności. Jeśli kwestię wykonywania obowiązków będziemy traktować jako rzecz bardzo istotną, nauczymy dziecko obowiązkowości w późniejszym życiu. Należy pamiętać, aby pilnować zasady wykonywania czynności do końca.

Proponuję również wprowadzenie kieszonkowego. Dzięki temu nauczymy nasze dziecko gospodarowania pieniędzmi. Jego wielkość powinna być dostosowana do możliwości finansowych rodziców. Dziecko może samo zdecydować na co wyda zarobione pieniądze za zgodą rodziców.

Kolejne zasady wyznaczania granic postaram się jeszcze przemyśleć i umieścić w następnym artykule…

Pozdrawiam i w związku ze zbliżającym się weekendem proponuję przyłączyć się do naszej akcji nie dodawania postów w weekend. Zamiast tego zachęcam do spacerów i zabaw na świeżym powietrzu!