Obłudne matki czy matki na pokaz?

Idealna matka

Ja z moimi dziećmi spędzam bardzo dużo czasu. Jeździmy razem na rowerze, gramy w piłkę, układamy puzzle. Moje dzieci są dla mnie najważniejsze. Nie rozumie jak można zostawiać dziecko same. Nie pojmuje filozofii rodziców, którzy nie mają czasu dla dziecka. Jak można dawać tablet lub smartphona i cieszyć się tym, że jest spokój. Ja tego nie robię.

Zakłamana matka

Taką wypowiedź usłyszałam ostatnio od jednej z mam. Obraz świata jaki przedstawia wcale nie jest zgodny z rzeczywistością. Znam dobrze sytuację tej kobiety i jej dzieci. Jest samotną matką mającą na utrzymaniu dwóch synów, całkiem nieźle zarabia, ale notorycznie jest zapracowana. Wiem, że bardzo mało czasu spędza w domu i że często zostawia dzieci z opiekunką podczas gdy sama idzie na basen lub do klubu fitness. Zastanawia mnie fakt: Dlaczego tak mówi? Czemu jest taka obłudna? Czy chce być idealna matką w oczach koleżanek? Dlaczego kłamie?

Obłudna matka

Analizując jej sytuację myślę, że w rozmowach z innymi przedstawia idealny obraz wymarzonego domu. Co więcej chwali się tym przed innymi. Może boi się krytyki ze strony znajomych? Może chciałaby, żeby tak wyglądały jej relacje z dziećmi? Może te kłamstwa mają na celu uspokojenie sumienia? Tego nie wiem.

Akceptowana matka

Prawda jest taka, że nie ma idealnych rodziców i naciąganie rzeczywistości nic tu nie pomoże. Dziwię się tej kobiecie, że na siłę chce być akceptowana w grupie innych rodziców, że chce aby ją szanowano i mówiono o niej jako o super mamie. Boi się krytyki i nie szuka pomocy. Ukrywając pewne fakty lub przedstawiając je niezgodnie z prawdą nie pomoże ani sobie ani swoim dzieciom.

A czy w Waszym otoczeniu też są takie matki na pokaz? Jak myślicie dlaczego okłamują innych?

IMG_0041

Piją, palą i używają za pieniądze z 500+

Super! Nareszcie wpłynęły pierwsze pieniądze na moje konto z tzw. Programu Rodzina 500+. Uważam, że jest to dobry gest ze strony rządu i pomoc skierowana do rodzin takich jak moja! Niestety obserwuje zjawisko niewłaściwego gospodarowania tymi środkami. Wiele osób wykorzystuje je na zaspokajanie własnych potrzeb i nie myśli o dzieciach.

Piją, palą i używają a swoje dzieci w d… mają?

Niestety coś w tym jest. Z jednej strony wielka pomoc dla rodzin i możliwość zapewnienia im lepszego życia. Z drugiej strony rosnąca patologia i niewłaściwe gospodarowanie rządowymi pieniędzmi. Obserwuje od jakiegoś czasu rodzinę, która mieszka na moim osiedlu. Z żalem stwierdzam, że 500+ w ich przypadku to dodatkowe pieniądze na alkohol i papierosy. Od jakiegoś czasu status ich życia uległ zmianie. Już nie muszą żebrać pod sklepem, bo mając czwórkę dzieci już ich stać na te czy inne używki. A jak sobie popiją… to zapominają o swoich pociechach. Z tego punktu widzenia rząd przyczynił się do pogorszenia sytuacji tych dzieci. Rodzice nie są wydolni wychowawczo i nie potrafią właściwie zainwestować dodatkowego wsparcia finansowego. A dzieci tylko na tym tracą.

Jak wykorzystać pieniądze z 500+?

Dofinansowanie jakie otrzymują rodziny powinno zostać dobrze zainwestowane, a decyzja o konkretnym ich przeznaczeniu musi być przemyślana. W pierwszej kolejności ważne jest zapewnienie naszym pociechom godnego życia. Dal każdego dziecka jedną z najistotniejszych potrzeb jest potrzeba bezpieczeństwa rozumiana jako zaspokojenie głodu i pragnienia. Rodzice powinni pamiętać o rozwoju intelektualnym i emocjonalnym. W tym zakresie również można wykorzystać fundusze z 500+, przeznaczając je np. na edukację lub wychowanie kulturalne i artystyczne dziewczynek i chłopców. Mogą to być korepetycje, zajęcia dodatkowe: judo, piłka nożna, karate itp.

A jakie Wy macie pomysły? Na co można przeznaczyć tą kwotę?

IMG_5729