Dzień świstaka, czyli matka na pełnych obrotach!

Bycie matką nie jest proste

Ciągle trzeba zmierzać się z nowymi wyzwaniami, ciągle szukać lepszych rozwiązań i ciągle mieć w głowie plan na kolejny dzień. Budzę się rano i jeszcze leżąc na łóżku tworzę listę spraw na kolejne godziny. Najpierw szukam budzika, bo zanim on zadzwonił ja już zdążyłam otworzyć oczy. Wstaję. Wstawiam czajnik na herbatę i idę się ogarnąć. Jem szybkie śniadanie i zaczynam szykować jedzenie dla dzieci. Pobudka. One jedzą a ja już poprawiam makijaż i kończę ubieranie. Gdy już wszyscy jesteśmy gotowi ruszamy do samochodu. Ilekroć schodzę po schodach mam to samo wrażenie, że czegoś zapomniałam. Podczas jazdy rozmawiamy o tym co nas dziś czeka. Potem odstawiam dwójkę młodszych do przedszkola, a z trzecim pędzę do szkoły. W pracy jestem zazwyczaj kilka minut przed czasem. Ale zawsze lepiej wcześniej niż mam się spóźnić. A w pracy pełne obroty i perfekcyjne działania, aby wszystko było super. Po południu czas dla dzieci i męża. A potem odrabianie lekcji z moim najstarszym, udzielanie korepetycji, zajęcia dodatkowe, zakupy, kolacja, dzieci spać a ja jeszcze to i tamto do zrobienia. I tak jest ciągle. Ale cóż takie jest życie.

Czy wy tez tak czasem macie?

ddddddddddddddd

Trudna walka z wirusem ospy wietrznej

Ospa wietrzna to choroba zakaźna, którą trzeba przeżyć. W naszej rodzinie walka z nią trwa. Najpierw zachorował najstarszy syn. W sumie nie było tak źle. Ale jak tylko u niego skończył się najtrudniejszy okres, zachorowała pozostała dwójka. Obecnie jesteśmy w trakcie trzeciego tygodnia walki z ospą. Postanowiłam opisać Wam moje doświadczenia z tym związane.

Zacznę od kilku ważnych informacji!

Jakie objawy mogą sugerować, że nasze dziecko ma ospę?

To jest dość trudne pytanie. W przypadku naszych dzieci zauważyłam, że kilka dni wcześniej pojawiła się gorączka i ogólne zmęczenie. Dzieci były trochę marudne co wskazywało na przeziębienie. Najstarszy syn skarżył się na ból gardła a córka miała niewielki kaszel. W przypadku pierwszego dziecka nie podejrzewaliśmy co nas czeka. Dodam jeszcze, że gdy w przedszkolu panowała epidemia ospy – on nie zaraził się. Dopiero w pierwszej klasie jeden przypadek wirusa spowodował, że organizm musiał się poddać tej chorobie.

Jak wyglądają krostki przy ospie wietrznej?

W internecie jest mnóstwo zdjęć krostek. Ale w naszym przypadku nie były one takie same u każdego dziecka. Najstarszy syn miał ich niewiele i szybko przekształciły się w strupki. U dwójki młodszych dzieci okres pojawiania się nowych krostek trwał kilka dni. Każdego wychodziły nowe. W rezultacie na ciele były zarówno różowe punkty (pierwsze stadium), pęcherzyki z płynem (drugie stadium) jak i zaschnięte strupki (trzecie stadium). Obecnie niektóre z nich zaczynają odpadać i pozostawiają różowe ślady, które wciągu kilku tygodni mają się zagoić.

Czym smarować krostki przy ospie wietrznej?

Tu zdania są podzielone. Każdy lekarz mówił inaczej. Najstarsze dziecko prawie nie było smarowane niczym i dostawało syrop na objawy związane ze swędzeniem i gorączką. Dopiero pod koniec i po konsultacji z lekarzem zastosowaliśmy gencjanę na największe zmiany. Córka natomiast początkowo smarowana była pudrodermem (pudrem w kremie), ale zauważyłam pewne negatywne następstwa tego smarowania. Skóra była pokryta białą warstwą utrudniającą dopływ powietrza, w konsekwencji czego krostki wolno się goiły. Zastosowaliśmy więc gencjanę i mimo tego, że brudzi i pozostawia fioletowe ślady, uważam, że jest to zdecydowanie najlepszy sposób na wyciszenie zmian skórnych oraz odkażenie ran, a tym samym ochrona przed powikłaniami.

Kąpiel w nadmanganianie potasu

Postanowiłam opisać jeszcze jeden bardzo istotny element w walce z ospą wietrzną, a mianowicie kąpiel w roztworze nadmanganianu potasu. Są to drobne fioletowe kryształki lub tabletki, które po wrzuceniu do wanny zabarwiają wodę na fioletowy lub różowy kolor. Dawniej nazywany KALĄ roztwór ten świetnie odkaża skórę i zapobiega zakażeniom zewnętrznych powłok ciała, dodatkowo pomaga w wysuszaniu krostek i przyspiesza proces ich gojenia. Świetnie sprawdza się w każdym przypadku, także jako dodatek do kąpieli dla niemowlaków mających potówki. Ale to już inny temat na artykuł. Ostrzegam jednak przed zbyt dużą ilością proszku wsypaną do jednorazowego użycia, gdyż powoduje ona zabarwienie skóry na brązowo i powstawanie plam na skórze. Plamy te schodzą po kilku myciach.

Ospa jej przebieg i konsekwencję

Jeszcze kilka ważnych uwag. Z naszego doświadczenia wynika, że walka organizmu dziecka z wirusem ospy jest bardzo męcząca. W przypadku córki pojawiły się nawet wymioty wynikające z osłabienia. Dziecko przez kilka godzin było prawie nieprzytomne. Wszystko minęło, gdy nastąpił drugi wysyp krostek. W takim momencie nie można panikować. Ważne jest, aby podawać leki na gorączkę i małe porcje przegotowanej wody lub uzupełnić elektrolity używając Orsalitu (nazywanego kroplówką w saszetce i dostępnego bez recepty w aptece). Należy także wspomnieć, że ospa wymaga zastosowania leków wzmacniających odporność dziecka, które może być bardziej podatne na wirusy. Nasze dzieci piły Neosine (syrop przeciwwirusowy).

Ospa wietrzna a leżenie w łóżku

Po przebyciu ospy dziecko powinno jeszcze jakiś czas pozostać w domu. Nieprawdą jest, że musi leżeć w łóżku. Nasze dzieci biegały po mieszkaniu w przewiewnych piżamach, ponieważ to przyspiesza gojenie ran. Pomieszczenia były często wietrzone. Dodatkowo w początkowej fazie wyskakiwania krostek zwiększyliśmy intensywność kąpieli w KALI, po których dzieci były dokładnie smarowane.

Mam nadzieję, że mój artykuł pomoże Wam w przezwyciężeniu tej choroby. My musieliśmy poradzić sobie z ospą u trójki dzieci. Obecnie najstarszy jest już zdrowy, a młodsza dwójka nadal walczy. Pozdrawiamy tych czytelników, którzy również walczą z wirusem ospy wietrznej u swoich dzieci!

Ps. BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE LISTY JAKIE OD WAS OTRZYMUJĘ. PRZEPRASZAM, ŻE CZASEM ODPISUJĘ Z OPÓŹNIENIEM. POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW I ZAPRASZAM DO ODWIEDZANIA FACEBOOKA I KONTA GOOGLE PLUS

cropped-galimatias.jpg

Agresja rodzi agresję

Rodzic powinien mieć autorytet. Dziecko musi być posłuszne. Konsekwencja działań jest fundamentem wychowania. Te i inne zasady bywają często źle interpretowane przez rodziców i wychowawców. Gdy życie dziecka zamienia się w koszmar. Gdy autorytet budowany jest na strachu. Gdy dziecko za każdy nieprawidłowy gest jest bite.

Czy takie postępowanie można nazwać „odpowiedzialnym rodzicielstwem”? Jakie mogą bać konsekwencje agresji werbalnej i fizycznej skierowanej na w stronę dziecka?

Odpowiedzialne rodzicielstwo

Każde małżeństwo, które decyduje się na dziecko, bierze na siebie ogrom odpowiedzialności. Tylko autentyczna i szczera miłość do dziecka może pomóc w przezwyciężaniu pojawiających się trudności. Wspólne zjednoczenia członków rodziny w czynnościach dnia codziennego oraz realizacja planu wychowawczego kształtują odpowiedzialne rodzicielstwo. Nadrzędnym zadaniem rodziców jest okazywanie dzieciom szacunku i wymaganie od nich tego samego „Ja Ciebie szanuję, ale Ty szanuj również mnie”. Liczne problemy współczesnych rodzin wynikają z faktu, że coraz trudniej jest się porozumieć. Należy pamiętać, że pierwszym środowiskiem w którym rozpoczyna się proces wychowania jest dom rodzinny w którym istotną rolę odgrywa odpowiedzialny i świadomy rodzic.

Agresywny rodzic – agresywne dziecko

Rodzice mają obowiązek stworzenia swojemu potomstwu atmosfery miłości i szacunku, która najlepiej sprzyja rozwojowi. Wszelkie problemy na gruncie domowym generują zakłócenia w rozwoju. Nadmiar obowiązków i brak zaspokojenia podstawowych potrzeb rodzica powoduje narastanie frustracji, która stopniowo przeradza się w agresję. Z czasem nawet niewielki incydent, drobne nieposłuszeństwo wynikające ze spontanicznej natury dziecka staje się „iskrą zapalną” zachowań agresywnych. Jeden czyn ułatwia podejmowanie kolejnych. Koło agresji zaczyna się toczyć. Początkowo są to zwykłe klapsy, później uderzenia pięścią z czasem przeobrażające się w bicie przy użyciu paska itp. Rodzic cierpi i dziecko cierpi. Przesadna agresja skierowana na dziecko staje się codziennością. Dopóki młodsze dziecko nie potrafi się bronić przyjmuje każdą karę, starsze dziecko zaczyna stawiać opór, maleje siła rodzica a uderzenia nie są już tak dotkliwe. Nastolatek nie pozwala na takie traktowanie. Wreszcie przychodzi taki dzień w którym to dziecko staje się agresorem. Machina agresji zatoczyła koło. Ofiara przestaje już być ofiarą i zaczyna wykorzystywać swoją przewagę. Zaczyna się od odgrażania w kierunku rodziców. W późniejszych latach agresja zostaje skierowana na najbliższych: zonę i dzieci. Agresja rodzi agresję.

Jak temu zapobiegać? Co robić by być odpowiedzilanym rodzicem? Jak przerwać koło agresji?

IMG_1405aaa

 

Małe dzieci – duży kłopot i brak czasu

Z czego wynikają problemy dziecka w szkole? Dlaczego coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznego wsparcia? W jaki sposób wykryć zaburzenia u dziecka i gdzie szukać pomocy? na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule!

Wiek XXI – wiek rozwoju cywilizacji i postępu technicznego spowodował wiele negatywnych konsekwencji w wielu dziedzinach życia, w tym także w wychowaniu. Diametralnie zmieniało się środowisko rodzinne. Obecnie zarówno mama jak i tata są zmuszeni pracować na utrzymanie rodziny, Młodzi dziadkowie także są aktywni zawodowo. w związku z tym obowiązki wychowawcze coraz częściej przejmują instytucje państwowe. Na początku dziecko trafia do żłobka, potem do przedszkola gdzie czeka na rodziców do 15 a zatem nawet dłużej. Kolejnym etapem edukacji jest szkoła podstawowa i przebywanie dziecka na świetlicy do późnych godzin popołudniowych.

Służbowe kontakty w rodzinie

Kontakty między rodzicami i dziećmi nie są już tak uczuciowe jak kiedyś. W wielu wypadkach ograniczają się one jedynie do kilku godzin w ciągu dnia. Są to często wymuszane rozmowy „Co u ciebie?”, „Jak w szkole?”, „Ok” i brak w nich zabarwienia emocjonalnego. Kontakty rodzinne przyjęły charakter rozmów służbowy charakter. Przewaga czasu spędzanego w pracy nad czasem spędzanym z rodziną sprawiła, że zmęczony rodzic nie ma ochoty na wspólne zabawy i spacery z dzieckiem. Pozostawia więc dziecko w towarzystwie zdobyczy dzisiejszej techniki. Gry komputerowe, telewizja i internet to najlepsi przyjaciele dzieci i młodzieży XXI wieku.

Konsekwencje zmiany modelu rodziny

Konsekwencją powyższych zmian są problemy szkolne dzisiejszych uczniów, którzy często odrabiają pracę domową na świetlicy w pośpiechu i bez nadzoru dorosłego.  Coraz większa grupa dzieci potrzebuje specjalistycznej pomocy: terapeuty, logopedy, pedagoga. Braki w stymulacji rozwoju przyczyniają się do jego zaburzenia. Rodzice początkowo mogą nie zauważyć pewnych symptomów, gdyż z braku czasu po prostu nie wiedzą, że z ich dzieckiem coś jest nie tak. Dopiero interwencja nauczyciela staje się początkiem zmian. Rodzic szuka konsultacji specjalistycznej i zaczyna podejmować działania zmierzające do zmian.

Gdzie szukać pomocy?

Jedną z instytucji do której wówczas należy się zgłosić jest Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna gdzie dziecko zostanie zdiagnozowane i otrzyma zalecenia do terapii. Dodatkowo wsparcie można uzyskać u terapeutów, psychologów, pedagogów i logopedów. Niestety takie wizyty muszą być często wizytami odpłatnymi ze względu na zbyt długi okres oczekiwania w przypadku refundacji z NFZ. Ważne jest jednak, aby podjąć działania w odpowiednim czasie i pomóc dziecku.

Na koniec chciałabym zaapelować do zapracowanych rodziców o to, by znaleźli czas dla swoich dzieci. Tylko w ten sposób dają im to co najważniejsze: miłość i zainteresowanie. Tylko w ten sposób mogą szybko wykryć wszelkie deficyty w rozwoju swoich dzieci i odpowiednio wcześniej podjąć działania interwencyjne.

Ta dziewczynka śmierdzi

Sytuacja w szatni

Mama czeka na dziecko w szatni. Syn ubierając się ciągle powtarza, że nie będzie siedział w ławce z tą dziewczynką. Mam próbuje dociec co jest przyczyną tak wielkiej niechęci syna do koleżanki z klasy. Początkowo chłopiec nie mówi matce prawdy. Po kilku minutach nie wytrzymuje i krzyczy na cały głos „Nie będę z nią siedział, bo ona śmierdzi”. Całą sytuację obserwuje jego koleżanka z ławki, która w końcu zapłakana wybiega ze szkoły.

P1170539ffff

 

Negatywne oblicza macierzyństwa

Macierzyństwo to czas w życiu każdej kobiety, który wiąże się z wieloma pozytywnymi i negatywnymi odczuciami. Zwykle wszędzie piszą o tych pozytywnych, a ja dziś napisze o negatywnych.

Co czuje matka?

Złość

Przychodzą w życiu takie chwile, gdy mam wszystkiego dość. Gdy nadmiar obowiązków przytłacza, pomocy brakuje,a ja nie mam siły. Jedyne co wówczas czuje to złość. A wy jak często jesteście złe?

Zmęczenie

To chyba uczucie, które jest we mnie teraz. Początek roku szkolnego, gdy ma się do „wyszykowania” trójkę dzieci to jakaś masakra. Wstaję rano, robię śniadanie, budzę dzieci, jedzą i przygotowujemy się do wyjścia. Cały dzień coś trzeba robić: zakupy, pranie, sprzątanie, gotowanie. A teraz jeszcze wspólne odrabianie prac domowych. I niech mi nikt nie mówi, że matka w domu nic nie robi. Jedno dziecko to już wielka odpowiedzialność i masa obowiązków, ale moja trójka przy tym to jak codzienne wchodzenie na Mount Everest.

Roztargnienie

Im więcej mam obowiązków tym częściej o czymś zapominam. Już nawet zapisywanie w kalendarzu stało się nie wystarczające, bo nie mam czasu do niego zajrzeć. Robię jedną czynność a już myślę o następnej. Dziś jest środa a ja planuję wszystkie działania na czwartek. Co mam na to poradzić? Może Wy macie jakieś propozycje?

Strach

Co będzie jutro? Jak sobie z tym poradzę? Czy jedno z moich dzieci nie zachoruje? Czy o wszystkim pamiętam? Czy moje dzieci są szczęśliwe? To silne napięcie emocjonalne sprawia, że trudno jest optymistycznie patrzeć na świat. A Wy czego się boicie? Czy strach działa na Was paraliżująco czy mobilizująco?

A jakie są Wasze negatywne uczucia?
Bezradność, ból, cierpienie, chciwość, chęć zemsty, frustracja, litość, monotonia, niechęć, niecierpliwość,  nienawiść, niepewność, nostalgia, obrzydzenie, panika, poczucie krzywdy, poczucie niesprawiedliwości, poczucie winy, przerażenie, rozdrażnienie, smutek, strach, wrogość, zawiść, zawód, zazdrość, zażenowanie, irytacja, złość, zmartwienie, zmęczenie, zniechęcenie, zwątpienie, żal.

Najważniejsze to potrafić przyznać się do tego, że mam dość. Matka ma prawo do gorszych dni. Matka może mieć zły humor. Matka nie musi być idealna, bo świat macierzyństwa nie zawsze ma tylko pozytywne oblicza.

 

Nie kocham własnego dziecka

Zostałam zgwałcona. Urodziłam dziecko. Nie kocham go.

Witam, jestem wierną czytelniczką Pani bloga. Wiem, że zajmuje się Pani terapią dziecięcą i pomaga rodzicom w wychowywaniu ich dzieci. Bardzo długo zastanawiałam się czy powinnam napisać ten list, ale jestem w tak złym stanie psychicznym, że muszę się z kimś tym podzielić! Dwa lata temu podczas dyskoteki zostałam zgwałcona. Do współżycia zmusił mnie kolega, którego wtedy zapoznałam na dyskotece. Obecnie nie utrzymuje ze mną kontaktu i twierdzi, że „sama tego chciałam”. Krótko po tym wydarzeniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Od razu chciałam usunąć ciążę, ale cała rodzina podjęła decyzję, że urodzę dziecko i wspólnie je wychowamy. Przez całą ciążę nie mogłam pogodzić się z myślą, że noszę pod brzuchem owoc tej okropnej nocy w dyskotece. Gdy dziecko zaczęło się ruszać w moim brzuchu cierpienie stawało się coraz większe. Każdy kopniak od dziecka był kopniakiem w moje serce. Moja mama tłumaczyła mi, że dziecko nie jest niczemu winne i że powinnam je pokochać i wychować, bo to w końcu moje dziecko. Nie zdałam matury, nie mogłam kontynuować nauki. Dziecko sprawiło, że cały świat mi się zawalił. Po porodzie moja córka ciągle płakała a ja nie potrafiłam jej uspokoić. W nocy częściej wstawała do niej moja mam niż ja. Ja wolałam jej nie dotykać. Miałam tak wielką depresję, że chwilami zostawiałam ją płaczącą w łóżeczku i wychodziłam z pokoju. Mama ciągle mi powtarzała, że nie powinnam się tak zachowywać, że małą jest cudowna i że w końcu ją pokocham. Ale tak się nie stało. Dziś mała kończy dwa lata. Jest dziewczynką nerwową i płaczliwą i chyba mnie nienawidzi. Najlepiej uspokajała się zawsze w rękach mojej mamy. Niestety mama dwa miesiące temu zmarła na raka. Ja nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić, nadal cierpię, gdy jest mała w pobliżu. Nie potrafię jej pokochać. Chyba powinnam ją oddać do domu dziecka. Co mam zrobić?

Jak myślicie co powinna zrobić czytelniczka? Pomóżcie, bo to bardzo trudna sprawa.

aa

Emigracja zarobkowa i zagrożenia z nią związane

Rodzina czasowo niepełna

W dzisiejszych czasach coraz więcej rodzin doświadcza tzw. czasowej rozłąki związanej z wyjazdami zagranicznymi jednego z członków rodziny. Po pierwsze może to być spowodowane specyfiką wykonywanego zawodu np. marynarze, żołnierze, kierowcy TIR-ów lub przedstawiciele handlowi. Po drugie coraz liczniejsza grupa osób wyjeżdża w celach zarobkowych. Najczęstszymi przyczynami takich wyjazdów są problemy materialne i finansowe rodziny.

Zagrożenia wynikające z emigracji zarobkowej

Powyższy temat został podjęty w kontekście coraz częstszych problemów wychowawczych w rodzinach czasowo niepełnych. Głównymi przyczynami tego stanu rzeczy jest brak wsparcia i samotność w podejmowaniu decyzji związanych z codziennym życiem. Dodatkowo należy zauważyć, że osoba, która pozostaje w kraju jest skazana nie tylko na problemy natury emocjonalnej, ale również przeciążenie obowiązkami i zachwianie poczucia bezpieczeństwa. Co negatywnie wpływa również na proces wychowania i narastające z tego powodu trudności wychowawcze.

Wady i zalety emigracji zarobkowej

Emigracja zarobkowa ma swoje pozytywne i negatywne aspekty. Do tych pozytywnych należy poprawa sytuacji ekonomiczno – materialnej, podwyższenie standardu życia członków rodziny oraz większe możliwości w gospodarowaniu pieniędzmi przeznaczanymi na edukację dzieci i wyposażenie domu. Rodzina zaspokajając potrzeby materialne unika sytuacji konfliktowych z tym związanych. Pojawiają się również negatywne aspekty z tym związane: wyłączenie z czasowego udziału w życiu i funkcjonowaniu rodziny w tym nieznajomość problemów dzieci, poczucie osamotnienia zarówno ze strony osoby poza krajem jak i tej pozostającej w kraju, ale także osamotnienie dzieci. Smutne jest również to, że w takich rodzinach brakuje czasu na wspólne spędzanie wolnych chwil i wspólne wyjazdy. W konsekwencji powyższych determinantów pojawiają się problemy wychowawcze z dziećmi i jednostronna pomoc im w trudnych sytuacjach.

Dzieciństwo wynikające z emigracji zarobkowej

Dzieci w rodzinach rozłączonych z powodu sytuacji finansowej i wyjazdu zagranicznego borykają się z wieloma problemami. Przede wszystkim są to osamotnienie, brak poczucia bezpieczeństwa, zaniedbanie i współodpowiedzialność za gospodarstwo domowe. Główną przyczyną tego jest zaburzenie rodzinnej homeostazy i brak dwubiegunowego nadzoru. Dzieciom brakuje drugiego rodzica, ale z czasem rekompensują sobie te braki innymi np. szukają wsparcia w grupie rówieśniczej lub we grupie osób dorosłych.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Co sądzicie o pozytywnych i negatywnych aspektach wyjazdów zarobkowych? Wyjeżdżać czy nie wyjeżdżać?

Kryzys współczesnej rodziny

Kształt i struktura rodziny

Rodzina to podstawowa, pierwsza, najmniejsza i zarazem najważniejsza instytucja w życiu każdego człowieka. W ostatnich latach kształtuje się nowy model rodziny w którym najważniejszym podmiotem jest dziecko. Koncentracja uwagi na zaspokajaniu potrzeb psychicznych, rozwijanie zainteresowań i wspomaganie rozwoju to tylko niektóre z cech charakterystycznych dla współczesnej rodziny. W normalnie funkcjonujących rodzinach dobro dziecka zawsze stawiane jest na pierwszym miejscu.

Nowa jakość dzieciństwa

W XXI wieku rola rodziny jest coraz częściej podkreślana i doceniana. Rodzina przyczynia się do wspomagania integralnego rozwoju swojego dziecka poprzez wspólne spędzanie czasu wolnego, troskę o rozwój i edukację najmniejszych. Dzieciństwo w takim ujęciu to wspaniały czas beztroskiego życia, gdzie wszystkie problemy rozwiązują rodzice. Dziecko ma dostęp do technologii ułatwiających funkcjonowanie. Dla dziecka rodzice są gotowi do największych poświęceń. Czasem dziecko staje się przywódcą rodziny i to ono decyduje o kształcie i funkcjach jakie ta rodzina spełnia. Ale niestety nie zawsze jest tak różowo i kolorowo.

Kryzys rodziny

Wszelkie zmiany w życiu rodziny sprawiają, że nie spełnia ona swoich podstawowych zadań i funkcji w takim wymiarze jak dotychczas. Pogoń za pracą i brak czasu na wspólne przebywanie przyczynia się do rozpadu i zmian związanych z rodziną. Obecnie dominuje model rodzin nieformalnych, samotnych matek lub ojców, a także rodzin zrekonstruowanych (kobieta z dzieckiem i mężczyzna z dzieckiem tworzą nową rodzinę). W takim świecie zagrożona zostaje pozytywna struktura dzieciństwa. W konsekwencji czego narastają problemy związane z wychowaniem dzieci. Blog e-galimatias powstał na początku 2014 roku. Naszym głównym zadaniem jest zwracanie uwagi na negatywne aspekty związane z rozwojem cywilizacji oraz wskazanie metod i form pracy z dzieckiem służących jego rozwojowi. Sądząc po ilości listów jakie otrzymujemy od czytelników, stwierdzamy, że wśród społeczeństwa pojawiło się zapotrzebowanie na takie formy pomocy w kryzysie!

Rodzina czy kariera?

Zmiany cywilizacyjne

Stereotyp związany z tym, że kobieta powinna zajmować się domem i wychowywać dzieci już dawno został zmieniony. Współczesna kobieta to osoba przebojowa dla której praca jest tak samo ważna jak rodzina. Jeżeli kobieta wie, że praca zawodowa daje jej poczucie spełnienia i satysfakcję nie powinna z niej rezygnować. Siedzenie w domu i wychowanie dzieci z przymusu, nie jest korzystne ani dla mamy ani dla samych dzieci. Dzieci potrzebują przede wszystkim szczęśliwych rodziców. I choć trudno jest łączyć obowiązki matki i pracownika to badania pokazują, że coraz więcej kobiet decyduje się na taki model życia.

Opieka nad dzieckiem i obowiązki zawodowe

Matka często ma mieszane uczucia, gdy przychodzi moment powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Zastanawia się czy to nie za wcześnie, czy dziecko poradzi sobie bez matczynej bliskości. Czasem zależy jej na powrocie do pracy i jest to jak najbardziej uzasadnione. Wiele matek nie ma innego wyjścia. Dziecko, które idzie do żłobka musi się nauczyć nowego sposobu spędzania czasu, musi poznać nowe zasady i nowe osoby. Ale zazwyczaj w przeciągu miesiąca  zaczyna sobie radzić bez rodziców. Należy pamiętać, że jest to bardzo ważny moment w  życiu dziecka ze względu na zdobycie nowych umiejętności i kompetencji społecznych.

Efektywne spędzanie czasu

W jednym z artykułów na moim blogu pisałam na temat efektywnego spędzania czasu z dzieckiem
http://e-galimatias.blog.pl/tag/efektywne-spedzanie-czasu-z-dzieckiem/
Zachęcam do przeczytania i przypomnienia sobie myśli tam zawartych. Nie liczy się ilość spędzanego z dzieckiem czasu, ale jego jakość. Wartościowy czas polega na okazywaniu czułości, miłości i zainteresowania naszemu dziecku. Po pracy, podczas jazdy samochodem, podczas wspólnych posiłków powinniśmy skupić się na dziecku i rozmowie z nim. Realizacja zawodowych planów nie oznacza, że rodzice kochają mniej swoje dziecko. Skuteczny sposób budowania więzi jest możliwy wówczas, gdy zarówno rodzic jak i dziecko są szczęśliwi i zadowoleni podczas spędzania wspólnego czasu.

P1010489