Witaj szkoło! – Jak pomóc dziecku w nauce?

Jestem mamą i pedagogiem z powołania, dlatego często zastanawiam się czego potrzebują moje dzieci. Właściwa edukacja zaczyna się w szkole i jest kontynuowana w domu rodzinnym. Bardzo ważna jest więc spójność i koordynacja działań, które powinny stanowić bazę w rozwoju każdego dziecka.

Myślę, że są wśród Was czytelnicy, którzy tak jak ja chcieliby pomagać swoim dzieciom w nauce. I tu pojawia się pytanie: Jak pomóc?

Małe dziecko potrzebuje miłości i zrozumienia

Tak. Małe dziecko potrzebuje tylko tyle. W procesie edukacji bardzo ważną rolę odgrywa właściwe środowisko rodzinne. Dając swojemu dziecku miłość i zrozumienie tworzymy solidny fundament dla jego rozwoju, a tym samym pomagamy mu w nauce. Pierwsze lata życia są dla dziecka okresem w którym przeważają treści wychowawcze nad treściami edukacyjnymi. Wspólne spacery, długie rozmowy i dużo zabawy to najważniejsze dary dla naszych skarbów. Nic ich nie zastąpi, a te chwile uciekają bezpowrotnie.

Starsze dziecko potrzebuje wsparcia

Po pierwszym okresie wychowawczym przychodzi czas na zmiany. Dziecko idzie do szkoły i zaczyna być elementem procesu dydaktycznego. Pierwsze litery, pierwsze prace domowe i pierwsze sprawdziany. W tym czasie ważne jest nasze wsparcie. Mimo, że nie zawsze jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania naszego dziecka, powinniśmy być współuczestnikami procesu edukacyjnego. Niech nasze dziecko wie, że zależy nam na nim i że interesujemy się tym co dzieje się w szkole. Nie pytajmy ciągle o oceny, bo one nie są najważniejsze. Zapytajmy o to czego nasze dziecko się nauczyło, czego nie rozumie i z czym ma problemy. To pozwoli nam na nawiązanie bliższej relacji, a jednocześnie skuteczną pomoc dla naszego dziecka.

Nastolatek tez potrzebuje wsparcia rodziców

Po dwóch pierwszych etapach nauki, przychodzi czas na okres gimnazjum. Prawidłowe relacje i czas ofiarowany naszemu dziecku dopiero w tym okresie mogą w pełni zaprocentować. Miłość, zrozumienie i wsparcie pozwalają w młodym człowieku zbudować solidny fundament, który przez kolejne lata nauki będzie stanowił pomoc. W obliczu trudności edukacyjnych każdy rodzic powinien poszukać rozwiązania. Na tym etapie przychodzi czas na pierwsze korepetycje i konsultacje z innymi uczniami i nie tylko. Rodzic musi być blisko, żeby szybko zareagować w sytuacji kryzysowej.

A jak Wy pomagacie swoim dzieciom? Jakie są Wasze rady dla innych rodziców?

IMG_0568bn

5 Komentarze

  1. bardzo mądry post.
    Podpisuję się pod Twoimi poglądami.
    Też uważam, że najważniejsza jest miłość
    oraz budowanie poczucia wartości.

    I rozmowy z dzieckiem od pierwszych dni bycia w szkole
    Ale prawdziwe rozmowy a nie zdawkowe
    „jak dzisiaj było w szkole?’ na co zawsze pada odpowiedź „dobrze”
    :)

    Pozdrawiam
    i zapraszam na szybką szarlotkę bez pieczenia – dzieci ją lubią a jest niskokaloryczna i może być bezglutenowa

  2. Wlasciwa edukacja to zaczyna sie nie w szkole, ale wlasnie w domu, prosze szanownej pani pedagog… Ten, kto tego nie pojmuje, robi np. cyrk z faktu, ze 6-latki ida do szkoly. Tymczasem wlasciwie zrozumiana edukacja domowa (znaczy poswiecanie dziecku czasu a nie sadzanie przez telewizorem dla swietego spokoju) pozwalaja nawet znacznie wyprzedzic poziom startowy szkoly podstawowej. W mojej rodzinie trwa to od pokolen. Z dobrymi efektami.

  3. Dzięki za ten post. Ja swoje dzieciaki starałem się wspierać od najmłodszych lat. Zabawki edukacyjne, wspólne ćwiczenia w formie zabawy, rozwój kreatywności chociażby poprzez układanie klocków- zapewniam, że rodzica to relaksuje, a dziecko może wyrazić w ten sposób swoją artystyczną duszę :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.